Biuro Informacji Kredytowej liczy, że w 2004 r. podwoi przychody. To, co zarobi, przeznaczy na nowe projekty.
Wszystko wskazuje na to, że do końca roku Biuro Informacji Kredytowej (BIK) sprzeda bankom 4 mln raportów kredytowych o klientach.
— Za każdy raport biuro pobiera średnio 1 EUR (około 4,58 zł), co oznacza, że w tym roku jego obroty wyniosą ponad 18 mln zł — mówi Mariusz Wyżycki, wiceprezes BIK.
Nowe projekty
W 2004 r. BIK liczy na znaczny wzrost sprzedaży. Będzie to zasługa wzrostu akcji kredytowej. Z danych BIK zaczną w większym stopniu korzystać małe banki. Spółce pomoże nowelizacja prawa bankowego, zgodnie z którą z jej informacji będą mogły korzystać firmy leasingowe, związane z bankami oraz pośrednicy kredytowi.
— Zysk przeznaczamy na wprowadzanie nowych projektów. W grudniu zaoferujemy bankom scoring, na początku 2004 r. analizy przekrojowe rynku kredytobiorców, w drugiej połowie przyszłego roku udostępnimy raporty kredytowe o przedsiębiorstwach. Cały czas pracujemy nad utworzeniem Biura Informacji Gospodarczej (BIG), którego będziemy największym udziałowcem — mówi Mariusz Wyżycki.
Zaawansowane prace
BIK będzie miał największy, choć nie większościowy, udział w BIG, dlatego też najwięcej zainwestował w kapitał założycielski spółki — ponad 2 mln zł. Po nieco ponad 10 proc. stanie się własnością KGHM Polska Miedź, Polkomtela, PKO BP, PZU i PWPW. Śladowe udziały otrzymają także Związek Banków Polskich i Krajowa Izba Gospodarcza. Zgody od akcjonariuszy na zaangażowanie w BIG nie dostali Era i Centertel, ale chcą z nim współpracować. Właśnie trwają prace nad uzgodnieniem składu zarządu i rady nadzorczej spółki oraz przygotowaniem walnego zgromadzenia założycieli.