Bilans niepomyślny

JKW
opublikowano: 2007-12-13 00:00

Import wciąż rośnie szybciej niż eksport, a deficyt na rachunku bieżącym się pogłębia. Inwestorów to już jednak nie rusza.

Import wciąż rośnie szybciej niż eksport, a deficyt na rachunku bieżącym się pogłębia. Inwestorów to już jednak nie rusza.

Kolejne złe wieści na temat bilansu płatniczego. Jak pokazały wczorajsze dane Narodowego Banku Polskiego, w październiku deficyt na rachunku bieżącym wyniósł 1,3 mld EUR, czyli prawie dwukrotnie więcej niż we wrześniu (0,68 mld EUR). Niepokojące jest też saldo obrotu handlowego. W październiku import wciąż rósł szybciej niż eksport (odpowiednio o 17 proc. i 15,7 proc. w stosunku do takiego samego miesiąca 2006 r.), a w ciągu roku deficyt w handlu wzrósł o 45 proc. — wyniósł 587 mln EUR przy 404 mln w październiku 2006 r. Tragedii jednak nie ma — różnica między tempem wzrostu importu a eksportu nie jest już tak duża jak w poprzednich miesiącach, a deficyt na rachunku bieżącym pokryty jest w całości napływem długoterminowego kapitału.

— Zwiększenia ujemnego salda rachunku bieżącego można było się spodziewać, tę tendencję obserwujemy od kilku kwartałów. Zmieniła się natomiast struktura rachunku — w porównaniu z poprzednim miesiącem zmalał deficyt handlowy, mocniej natomiast zadziałała strona dochodowa — tłumaczy Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.

W nadchodzących miesiącach zmian nie należy się spodziewać.

— Deficyt na rachunku bieżącym pozostanie wysoki, nasza prognoza na 2008 r. zakłada, że wyniesie 5,2 proc. PKB. Nie ma jednak powodów do obaw. Spodziewany wysoki napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych pozwoli na stabilne finansowanie nierównowagi zewnętrznej — uważa Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH.

Wczorajsze dane nie zrobiły wrażenia również na inwestorach — notowania złotego i obligacji pozostały bez zmian. Zdaniem ekonomisty Fortis Banku, inwestorzy od kilku miesięcy bardziej od rodzimych interesują się danymi globalnymi, szczególnie z USA i strefy euro. Ich emocje studzi także pełne pokrycie deficytu.

10,7

mld EURTyle wyniosła wartość eksportu w październiku 2007 r. W tym czasie import osiągnął poziom 11,3 mld EUR.