Pożyczki studenckie są obecnie największym czynnikiem ryzyka na rynkach papierów dłużnych, ocenił Bill Ackman na konferencji 13D Monitor’s Active-Passive Investor Summit. Specjalista zaznaczył, że unikałby także wszelkich innych obligacji o stałym kuponie, a to dlatego, że stopy procentowe w USA są rekordowo niskie, a standardy kredytowe uległy obniżeniu.
- Nie ma szans, żeby studenci spłacili te około biliona dolarów pożyczek, których im udzielono – powiedział Bill Ackman.
W 2014 r. wartość udzielonych kredytów studenckich sięgała w USA 1,3 bln USD, z czego za niespłacalne uznano kredyty o wartości 100 mld USD. Ze względu na skalę problemu niektórzy komentatorzy przyrównują obligacje oparte na kredytach studenckich do obligacji opartych na kredytach hipotecznych, których ich rynek zaczął załamywać się w 2006 r. Zdaniem Billa Ackmana, którego fundusz dał w ubiegłym roku zarobić 40 proc., część kredytów studenckich będzie musiała zostać umorzona przez państwo, aby zapobiec niepokojom w środowisku studenckim.
