Bin Laden ma duże zaplecze finansowe
Saudyjski milioner, Osama bin Laden, miał wystarczające środki finansowe, by przeprowadzić terrorystyczne zamachy w USA. I już ten fakt, zdaniem Federalnego Biura Śledczego — FBI, czyni go głównym podejrzanym.
Osama bin Ladena zgubiło bogactwo. Choć nikt nie może mu na razie udowodnić jego odpowiedzialności za wtorkowe zamachy w Stanach Zjednoczonych, znany terrorysta i przedsiębiorca stał się wrogiem numer jeden Ameryki.
Początek jego działalności finansowej, która doprowadziła do sponsorowania ataków terrorystycznych, datuje się na 1994 rok. Wtedy — jako podejrzany o szpiegostwo na rzecz Stanów Zjednoczonych — utracił obywatelstwo Arabii Saudyjskiej i odziedziczył rodzinny majątek wartości około 300 mln USD (1,27 mld zł). Jego ojciec założył w 1931 roku przedsiębiorstwo budowlane Saudi Bin Laden Group — SBG, którego obroty przekraczają 36 mld USD (152,3 mld zł). Od 1994 roku oficjalnie nie utrzymuje on kontaktów z synem.
Transfery z raju
FBI jest jednak przekonane, że silne więzi rodzinne nadal znajdują odzwierciedlenie w powiązaniach finansowych. SBG jest holdingiem złożonym z około 15 podmiotów, a wśród nich znajdują się np. spółki energetyczne, agencje nieruchomości i public relations. Założyły one swoje filie na Bliskim Wschodzie, w Azji, Wielkiej Brytanii, Francji i Stanach Zjednoczonych. Jedna z nich — SICO — jest poważnym graczem w amerykańskiej branży farmaceutycznej.
SBG założył także kilkanaście spółek w rajach podatkowych, którym łatwiej dokonywać potajemnego transferu zysków.
Afera z BCCI
Sam Osama bin Laden kierował do 1996 roku holdingiem z siedzibą w Chartumie — podobnym do tego, jaki stworzył jego ojciec. Teraz przebywającemu w Afganistanie głównemu podejrzanemu wystarcza siatka ojca i oddanych przyjaciół. Rodzina była ponoć związana z aferą prania brudnych pieniędzy przez Bank of Credit and Commerce International — BCCI, w którą zamieszanych było kilku funkcjonariuszy Centralnej Agencji Wywiadowczej CIA. Kluczową postacią w tej sprawie okazał się Khalid bin Mahfouz, jeden z najbogatszych ludzi świata, którego fortunę szacowano w 1999 roku na 2,4 mld USD (10,15 mld zł). Inną zamieszaną osobą był Ghaith Pharaon, pracownik SGB, znany handlarz bronią.