– W zeszłym roku osiągnęliśmy najwyższy zysk netto w historii spółki – mówi Sylwester Strużyna, prezes Bio Planet.
Notowany na giełdzie dystrybutor żywności ekologicznej zamknął 2025 r. wzrostem przychodów o 11,3 proc., do 311 mln zł, oraz zwiększeniem zysk netto o 214 proc., do 6,3 mln zł. EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację, sięgnęła 12,5 mln zł. Marża netto wzrosła z 0,7 do 2 proc., a stopa zwrotu z kapitału własnego (ROE) zwiększyła się z 8,1 do 21,9 proc.
Prezes podkreśla, że za poprawą stoi kilka równoległych czynników. Firma zwiększyła skalę działalności, poprawiła strukturę sprzedaży i pilnowała kosztów. Dynamika wydatków na zatrudnienie została ograniczona do niespełna 6 proc.
– Rosła sprzedaż w kluczowych dla nas kanałach, szczególnie w specjalistycznych sklepach ekologicznych i e-commerce. Zwiększaliśmy też udział produktów świeżych oraz marek własnych, co pozytywnie przełożyło się na marżę – podkreśla Sylwester Strużyna.
Swoje dołożyła również logistyka. Lepsza efektywność operacyjna oraz ulga podatkowa na badania i rozwój związana z rozwojem systemów IT wsparły wynik netto.
Bio Planet skupi się na rentowności
Na 2026 r. zarząd nie publikuje twardych prognoz, ale jasno wskazuje priorytet – utrzymanie dwucyfrowego tempa wzrostu sprzedaży w średnim terminie przy jednoczesnej stopniowej poprawie rentowności. Zadanie nie będzie łatwe, bo spółka musi brać pod uwagę rosnące koszty pracy, ceny surowców, kursy walut i presję konkurencyjną.
– Wszystkie działania od budowy oferty przez logistykę po IT podporządkowujemy temu, by w średnim terminie rentowność była co najmniej zbliżona do poziomu z 2025 r. – zaznacza prezes Bio Planet.
Jednocześnie zapowiada wyraźny wzrost nakładów inwestycyjnych, które wyniosły w zeszłym roku 1,7 mln zł i obejmowały m.in. sprzęt magazynowy, samochody, oprogramowanie oraz odsetki od kredytu inwestycyjnego.
– Zdecydowaliśmy o samodzielnym rozwoju internetowych platform B2B, platformy dropshippingowej oraz systemów WMS, czyli narzędzi do zarządzania magazynem. W tym roku odkupimy kody źródłowe oprogramowania, które ma dalej rozwijać nasz własny dział IT. Planujemy też dalsze inwestycje w infrastrukturę magazynowo-transportową. Analizujemy możliwość budowy farmy fotowoltaicznej. Projekty te mają wspierać skalę działalności, jakość obsługi klientów i efektywność kosztową – zaznacza Sylwester Strużyna.
Nowe zakłady konfekcjonowania coraz bliżej
Najważniejszą inwestycją pozostaje jednak budowa zakładów konfekcjonowania w Lesznie koło Warszawy. W związku z tym projektem Bio Planet podpisał niedawno aneks do umowy obejmujący zaktualizowany zakres prac o wartości 19,6 mln zł.
Zgodnie z planem zarządu przedsięwzięcie ma zostać sfinansowane częściowo z kredytu inwestycyjnego w wysokości 15 mln zł, a także ze środków własnych pochodzących z zysków spółki oraz z planowanej emisji akcji serii E, z której firma chce pozyskać 4,6 mln zł.
Po aktualizacji budżetu łączny koszt całej inwestycji wzrośnie do 33,3 mln zł.
– Nowy zakład ma zwiększyć moce przerobowe i obniżyć jednostkowe koszty paczkowania. W porównaniu z wcześniejszymi planami projekt został rozszerzony m.in. o mroźnię o powierzchni 275 m kw., która zastąpi dotychczasową, liczącą 100 m kw., oraz o dużą antresolę magazynową. Po analizach zdecydowaliśmy się także na poszerzenie dróg dojazdowych do placów manewrowych. Zaktualizowaliśmy budżet o realia rynkowe, w szczególności inflację kosztów budowlanych i technologicznych. Nowy zakład pozwoli nam skonsolidować produkcję z wynajmowanych lokalizacji, zwiększyć przepustowość linii konfekcjonowania i lepiej obsługiwać rosnące wolumeny – mówi Sylwester Strużyna.
Planowana emisja akcji serii E
W ramach emisji akcji serii E zarząd Bio Planet zaproponował akcjonariuszom emisję od 100 tys. do 130 tys. akcji w formule oferty publicznej.
Nowe walory mają zostać zaoferowane w subskrypcji otwartej z wyłączeniem prawa poboru. Oznacza to, że spółka stawia na szybkie pozyskanie pieniędzy bez przeprowadzania bardziej czasochłonnej procedury z pierwszeństwem dla dotychczasowych akcjonariuszy.
Cena emisyjna została wstępnie ustalona na 32 zł za akcję. Zarząd zastrzegł jednak możliwość jej obniżenia, jeśli zmiany kursu euro sprawiłyby, że wartość oferty przekroczyłaby równowartość 1 mln EUR, czyli limit pozwalający skorzystać z uproszczonej procedury opartej na dokumencie ofertowym.
Zapisy na akcje mają ruszyć 27 maja i potrwać do 25 czerwca 2026 r., choć harmonogram może jeszcze ulec zmianie.
Nowe akcje mają uczestniczyć w dywidendzie z zysku za 2026 r. Po emisji ich udział w kapitale zakładowym wyniósłby maksymalnie 4,15 proc., co oznacza relatywnie ograniczone rozwodnienie dla obecnych akcjonariuszy.
Polski rynek żywności ekologicznej jest wciąż relatywnie mały na tle Europy Zachodniej. Udział produktów bio w sprzedaży żywności sięga tam zwykle 3–10 proc., a w Danii i Szwajcarii przekracza 10 proc. W Polsce to około 0,5 proc., co pokazuje skalę potencjału wzrostu.
Według szacunków około 700 mln zł sprzedaży produktów bio generują w Polsce dyskonty oraz super- i hipermarkety. Kolejne około 700 mln zł przypada na sklepy specjalistyczne i e-commerce, a około 100 mln zł na sprzedaż bezpośrednią prowadzoną przez rolników.
Dane BNP Paribas wskazują, że w 2025 r. wartość rynku wzrosła o 5–7 proc. r/r, przekraczając 2 mld zł. W krótkim terminie podobne tempo wydaje się realne.
Jednym z motorów wzrostu pozostaje podaż. W 2024 r. w Polsce działało blisko 25 tys. gospodarstw ekologicznych, a w 2025 r. ich liczba zwiększyła się o kolejne 3–5 proc. Równolegle rozwija się przetwórstwo, co wzmacnia cały łańcuch dostaw.
