Bio Planet poprawił wyniki. Szykuje inwestycje i ekspansję

Łukasz RawaŁukasz Rawa
opublikowano: 2026-04-28 12:27

Notowany na GPW dystrybutor żywności ekologicznej w zeszłym roku ponadtrzykrotnie zwiększył zysk netto — do 6,3 mln zł, przy wzroście przychodów o 11,3 proc. — do 311 mln zł. Spółka chce teraz wykorzystać odbicie do przyspieszenia inwestycji i dalszego wzrostu.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:
• jakie wyniki zanotował Bio Planet w 2025 r.
• na co firma chce przeznaczyć środki z planowanej emisji akcji
• ile będzie kosztować nowy zakład pod Warszawą
• gdzie zarząd spółki widzi kolejne źródła wzrostu biznesu

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

– W zeszłym roku osiągnęliśmy najwyższy zysk netto w historii spółki – mówi Sylwester Strużyna, prezes Bio Planet.

Notowany na giełdzie dystrybutor żywności ekologicznej zamknął 2025 r. wzrostem przychodów o 11,3 proc., do 311 mln zł, oraz zwiększeniem zysk netto o 214 proc., do 6,3 mln zł. EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację, sięgnęła 12,5 mln zł. Marża netto wzrosła z 0,7 do 2 proc., a stopa zwrotu z kapitału własnego (ROE) zwiększyła się z 8,1 do 21,9 proc.

Prezes podkreśla, że za poprawą stoi kilka równoległych czynników. Firma zwiększyła skalę działalności, poprawiła strukturę sprzedaży i pilnowała kosztów. Dynamika wydatków na zatrudnienie została ograniczona do niespełna 6 proc.

– Rosła sprzedaż w kluczowych dla nas kanałach, szczególnie w specjalistycznych sklepach ekologicznych i e-commerce. Zwiększaliśmy też udział produktów świeżych oraz marek własnych, co pozytywnie przełożyło się na marżę – podkreśla Sylwester Strużyna.

Swoje dołożyła również logistyka. Lepsza efektywność operacyjna oraz ulga podatkowa na badania i rozwój związana z rozwojem systemów IT wsparły wynik netto.

Bio Planet skupi się na rentowności

Na 2026 r. zarząd nie publikuje twardych prognoz, ale jasno wskazuje priorytet – utrzymanie dwucyfrowego tempa wzrostu sprzedaży w średnim terminie przy jednoczesnej stopniowej poprawie rentowności. Zadanie nie będzie łatwe, bo spółka musi brać pod uwagę rosnące koszty pracy, ceny surowców, kursy walut i presję konkurencyjną.

– Wszystkie działania od budowy oferty przez logistykę po IT podporządkowujemy temu, by w średnim terminie rentowność była co najmniej zbliżona do poziomu z 2025 r. – zaznacza prezes Bio Planet.

Jednocześnie zapowiada wyraźny wzrost nakładów inwestycyjnych, które wyniosły w zeszłym roku 1,7 mln zł i obejmowały m.in. sprzęt magazynowy, samochody, oprogramowanie oraz odsetki od kredytu inwestycyjnego.

– Zdecydowaliśmy o samodzielnym rozwoju internetowych platform B2B, platformy dropshippingowej oraz systemów WMS, czyli narzędzi do zarządzania magazynem. W tym roku odkupimy kody źródłowe oprogramowania, które ma dalej rozwijać nasz własny dział IT. Planujemy też dalsze inwestycje w infrastrukturę magazynowo-transportową. Analizujemy możliwość budowy farmy fotowoltaicznej. Projekty te mają wspierać skalę działalności, jakość obsługi klientów i efektywność kosztową – zaznacza Sylwester Strużyna.

Nowe zakłady konfekcjonowania coraz bliżej

Najważniejszą inwestycją pozostaje jednak budowa zakładów konfekcjonowania w Lesznie koło Warszawy. W związku z tym projektem Bio Planet podpisał niedawno aneks do umowy obejmujący zaktualizowany zakres prac o wartości 19,6 mln zł.

Zgodnie z planem zarządu przedsięwzięcie ma zostać sfinansowane częściowo z kredytu inwestycyjnego w wysokości 15 mln zł, a także ze środków własnych pochodzących z zysków spółki oraz z planowanej emisji akcji serii E, z której firma chce pozyskać 4,6 mln zł.

Po aktualizacji budżetu łączny koszt całej inwestycji wzrośnie do 33,3 mln zł.

– Nowy zakład ma zwiększyć moce przerobowe i obniżyć jednostkowe koszty paczkowania. W porównaniu z wcześniejszymi planami projekt został rozszerzony m.in. o mroźnię o powierzchni 275 m kw., która zastąpi dotychczasową, liczącą 100 m kw., oraz o dużą antresolę magazynową. Po analizach zdecydowaliśmy się także na poszerzenie dróg dojazdowych do placów manewrowych. Zaktualizowaliśmy budżet o realia rynkowe, w szczególności inflację kosztów budowlanych i technologicznych. Nowy zakład pozwoli nam skonsolidować produkcję z wynajmowanych lokalizacji, zwiększyć przepustowość linii konfekcjonowania i lepiej obsługiwać rosnące wolumeny – mówi Sylwester Strużyna.

Planowana emisja akcji serii E

W ramach emisji akcji serii E zarząd Bio Planet zaproponował akcjonariuszom emisję od 100 tys. do 130 tys. akcji w formule oferty publicznej.

Nowe walory mają zostać zaoferowane w subskrypcji otwartej z wyłączeniem prawa poboru. Oznacza to, że spółka stawia na szybkie pozyskanie pieniędzy bez przeprowadzania bardziej czasochłonnej procedury z pierwszeństwem dla dotychczasowych akcjonariuszy.

Cena emisyjna została wstępnie ustalona na 32 zł za akcję. Zarząd zastrzegł jednak możliwość jej obniżenia, jeśli zmiany kursu euro sprawiłyby, że wartość oferty przekroczyłaby równowartość 1 mln EUR, czyli limit pozwalający skorzystać z uproszczonej procedury opartej na dokumencie ofertowym.

Zapisy na akcje mają ruszyć 27 maja i potrwać do 25 czerwca 2026 r., choć harmonogram może jeszcze ulec zmianie.

Nowe akcje mają uczestniczyć w dywidendzie z zysku za 2026 r. Po emisji ich udział w kapitale zakładowym wyniósłby maksymalnie 4,15 proc., co oznacza relatywnie ograniczone rozwodnienie dla obecnych akcjonariuszy.

Rynek żywności ekologicznej rośnie

Polski rynek żywności ekologicznej jest wciąż relatywnie mały na tle Europy Zachodniej. Udział produktów bio w sprzedaży żywności sięga tam zwykle 3–10 proc., a w Danii i Szwajcarii przekracza 10 proc. W Polsce to około 0,5 proc., co pokazuje skalę potencjału wzrostu.

Według szacunków około 700 mln zł sprzedaży produktów bio generują w Polsce dyskonty oraz super- i hipermarkety. Kolejne około 700 mln zł przypada na sklepy specjalistyczne i e-commerce, a około 100 mln zł na sprzedaż bezpośrednią prowadzoną przez rolników.

Dane BNP Paribas wskazują, że w 2025 r. wartość rynku wzrosła o 5–7 proc. r/r, przekraczając 2 mld zł. W krótkim terminie podobne tempo wydaje się realne.

Jednym z motorów wzrostu pozostaje podaż. W 2024 r. w Polsce działało blisko 25 tys. gospodarstw ekologicznych, a w 2025 r. ich liczba zwiększyła się o kolejne 3–5 proc. Równolegle rozwija się przetwórstwo, co wzmacnia cały łańcuch dostaw.