Kurs bitcoina spadł w piątek do 59750 USD. Obecnie największa kryptowaluta tanieje o 3,5 proc. do 61318 USD. W tym roku jej wartość spada o ponad 30 proc.
Wyprzedaż bitcoina wynika ze zmiany postrzegania przez inwestorów kryptowalut, które jeszcze niedawno były preferowane jako aktywa większego ryzyka i oczekiwanej stopy zwrotu. W ostatnim czasie to miejsce zajęły jednak spółki powiązane z branżą sztucznej inteligencji. Nie sprzyja również mniejsze zainteresowanie kryptowalutami prezydenta Donalda Trumpa, który na początku ubiegłego roku podejmował działania mające dowodzić iż realizuje składaną podczas kampanii wyborczej obietnicę uczynienia z USA „bitcoinowej stolicy świata”. W ostatnim czasie głośnym wydarzeniem na rynku kryptowalut była pierwsza od 2022 roku sprzedaż bitcoinów przez Strategy. Choć była to transakcja niewielkiej wartości, to status spółki Michaela Saylora, jednej z pierwszych, która postawiła wszystko na bitcoina, spowodował, że rynek odebrał to jako silny negatywny sygnał.
- Przez długi czas kryptowaluty były tą gorącą inwestycją, na której punkcie skupiała się Dolina Krzemowa i wszystkie inne podobne środowiska. Sztuczna inteligencja ją wyparła – powiedział Michael Antonelli, strateg Baird, komentując przecenę bitcoina.
Niektórzy analitycy uważają jednak, że pojawiają się sygnały wskazujące możliwość choćby krótkoterminowej poprawy sytuacji. Powołują się na dane CoinGlass, z których wynika, że fundusze ETF na bitcoina spot odnotowały w czwartek w końcu napływ pieniędzy netto. Kwota jest jednak bardzo niska, bo wynosi tylko 3,2 mln USD. Podczas poprzednich trzech dni wycofano z nich łącznie 1,4 mld USD netto.
