W piątek rano kurs bitcoina spadał nawet do 79667 USD. Obecnie kryptowaluta słabnie o 5,2 proc. do 79939 USD. W tym roku bitcoin tanieje już o prawie 15 proc. Wciąż jest ponad 30 proc. droższy niż rok temu.
- Spadek kursu bitcoina poniżej 80 tys. USD pokazuje wygaśnięcie optymistycznych nastrojów wiązanych z przyjazną kryptowalutom administracją i poparciem na wysokim szczeblu - uważa Joshua Chu, szef Hong Kong Web3 Association.
Bloomberg przypomina, że po początkowym entuzjazmie wywołanym nominacjami w USA na kluczowe stanowiska osób pozytywnie nastawionych do kryptowalut potem niewiele się już działo.
- Impet wygasł, bo nie ma nowych wiadomości wspierających „byczą” narrację – uważa Kyle Rodda, analityk Capital.com.
Jego zdaniem, notowania bitcoina odzwierciedlają również ogólną awersję inwestorów do segmentu technologicznego rynku, widoczną w przecenie spółek ze „wspaniałej siódemki”.
Bloomberg zwraca uwagę, że na nastroje na rynku kryptowalut nadal wpływa niedawna rekordowa kradzież etherów wartości 1,5 mld USD z ByBit, drugiej na świecie giełdy kryptowalut.
Reuben Conceicao, główny strateg Metasig wskazuje, że przecena bitcoina wynika z wielu czynników.
- Tylko jedno cięcie stóp przez Fed, więcej ceł w USA, niepewność geopolityczna oraz wojna, a także zhakowanie ByBit psują nastroje – powiedział. – Ludziom trudno o dalszą ekscytację i pompowanie kursu bitcoina kiedy widzą narastające duże problemy – dodał.
