Czytasz dzięki

Bitcoina czeka mocny ruch

Na awersie cyfrowej monety widać trójkąt, na rewersie rysuje się wachlarz. W jednym analitycy są zgodni — na rynku będzie się działo.

Notowania bitcoina, które w poprzednich latach zadziwiały dynamiką zwyżek, od grudnia 2017 r. nie potrafią wspiąć się na nowy szczyt. Druga połowa ubiegłego roku stała pod znakiem zniżek, po czym rynek wrócił do zapoczątkowanego 12 miesięcy temu wzrostu. Wostatnich dniach jednak kurs znów wyraźnie się korygował.

— Realizacja zysków zabrała około połowy wcześniejszego umocnienia. Mimo to obstawiałbym wyhamowanie korekty i powrót do zwyżek — przewiduje Łukasz Zembik, ekspert rynku OTC w TMS Brokers.

Jego zdaniem duża zmienność kursu bitcoina nie jest niespodzianką, obowiązująca pozostaje tendencja zwyżkowa, a czwartkowe stabilizowanie się rynku mimo trwającej przeceny akcji napawa nadzieją. Ekspert zaznacza, że przez ostatnie dwa lata na wykresie budowana była formacja trójkąta, która może być podstawą do dalszych zwyżek.

— Cena wyraźnie nie chce spadać poniżej wsparcia w okolicach 6500 USD, a wybicie górą z trójkąta mogłoby oznaczać zwyżki w stronę historycznego szczytu na wysokości 19 455 USD. Jeśli wróci medialne zainteresowanie bitcoinem, wyjście na kolejne szczyty będzie w zasięgu możliwości — uważa Łukasz Zembik.

W perspektywy bitcoina nie wierzy natomiast Rafał Zaorski, trader i prezes fundacji Trading Jam, który zachowanie tej kryptowaluty w ostatnich dniach interpretuje jako dowód słabości. Notowania nie przełamały poprzedniego szczytu, choć zgodnie z zapewnieniami zwolenników kryptowalut powinny rosnąć w czasie zawirowań na innych rynkach.

— Niepokoje związane z koronawirusem pokazały, że bitcoina nie można zaliczyć do bezpiecznych przystani, takich jak chociażby złoto. Przed końcem roku jego notowania powinny zmierzać do pułapu 3000 USD — mówi Rafał Zaorski.

W jego opinii błędem jest zakładanie, że ceny będą rosły przed spodziewanym w maju tzw. halvingiem, oznaczającym zmniejszenie puli wydobywczej bitcoinów. Wprawdzie w przeszłości tak się zwykle działo, jednak tym razem jest to uwzględnione w oczekiwaniachinwestorów i liczenie na powtórkę może przynieść nieprzyjemną niespodziankę. Trader uważa, że fundamentalnie bitcoin nie ma wartości.

— Ta kryptowaluta wciąż istnieje tylko dlatego, że umożliwia transfer pieniędzy z krajów odizolowanych od światowego systemu finansowego. Jednak rządy nie zgodzą się na oddanie władzy związanej z emisją pieniądza w ręce grupki pasjonatów bitcoina. Dlatego sądzę, że zostanie on wyparty przez jakąś walutę cyfrową stworzoną przez rządy — ocenia Rafał Zaorski.

W tym kontekście niepokoić może kształt wykresu notowań bitcoina w dłuższym horyzoncie. Kolejne fale zwyżek — z 2013 r., lat 2015-17 oraz ostatnich 12 miesięcy — budowane są na bazie linii trendu charakteryzujących się coraz mniejszym nachyleniem. To rodzi podobieństwo do formacji wachlarza, w której przełamanie trzeciej, najłagodniejszej linii jest sygnałem zmiany tendencji na przeciwną, czyli w tym wypadku spadkową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane