Biurokracja niszczy innowacyjność

MB
opublikowano: 24-10-2007, 00:00

Państwo jest głównym hamulcem rozwoju medycyny, a urzędnicy wirusem, który niszczy ją od środka — alarmuje Instytut Globalizacji.

Państwo jest głównym hamulcem rozwoju medycyny, a urzędnicy wirusem, który niszczy ją od środka — alarmuje Instytut Globalizacji.

Opłaty rejestracyjne dla nowych leków, cła, podatki oraz łamanie własności intelektualnej — to największe zagrożenia rozwoju nowoczesnej medycyny w ocenie ekspertów Instytutu Globalizacji (IG), wolnorynkowego instytutu spraw publicznych. Odpowiedzialnością za to IG obarcza rządy. To biurokracja mnoży bariery, przez które cierpią pacjenci.

— Horrendalne opłaty rejestracyjne dla nowych leków, bardzo długi czas rejestracji i podatki podnoszące ceny medykamentów powodują, że wiele leków staje się niedostępnych dla pacjentów. Wielu chorych nie otrzymuje pomocy, choć mogłoby ją otrzymać — ocenia dr Tomasz Teluk, dyrektor Instytutu Globalizacji.

Zdaniem ekspertów IG, jeśli urzędnicy będą mnożyli przeszkody m.in. poprzez „przymusowe licencje” na leki innowacyjne, przyznawane wybranym firmom państwowym, wiele z nich straci motywację. Zwłaszcza że zasady „przymusowego licencjonowania” zostały już określone w porozumieniu TRIPS na forum Światowej Organizacji Handlu i nie należy ich zmieniać.

— Respektowanie własności intelektualnej w innowacyjnej medycynie leży w interesie pacjentów — podsumowuje Tomasz Teluk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu