Biurokracja paraliżuje pomoc dla szpitala

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 05-08-2010, 00:00

Gdańska placówka ma obiecane 40 mln zł z ARP. I co z tego... A wierzyciele się niecierpliwią.

Gdańska placówka ma obiecane 40 mln zł z ARP. I co z tego... A wierzyciele się niecierpliwią.

10 czerwca z wielką pompą podpisano umowę na udzielenie przez Agencję Rozwoju Przemysłu pożyczki dla szpitala klinicznego w Gdańsku. Miał to być pionierski projekt. Imprezie kibicowali przedstawiciele resortów skarbu i zdrowia. Na konta zadłużonej placówki miało wpłynąć 40 mln zł. I co?

— I nie wpłynęły. Agencja do nas dzwoni i pyta, kiedy będziemy mogli wziąć pieniądze, a my nie możemy — mówi Ewa Książek-Bator, dyrektor szpitala.

— Kwota do tej pory nie została wypłacona szpitalowi z powodu nieustanowienia przez szpital zabezpieczeń uzgodnionych z ARP. Agencja jest w pełni przygotowana do wypłaty, czeka tylko na spełnienie wcześniej uzgodnionych warunków — podkreśla Roma Sarzyńska, rzecznik ARP.

— Uzgodniliśmy z agencją, że jednym z zabezpieczeń będą nieruchomości. Ale my własnych nie mamy. Majątek jest własnością placówki uniwersyteckiej — dodaje dyrektor szpitala.

Uczelnia nie robi jednak problemów. Sprawę załatwiono także w "hipotekach".

I tu zaczęły się schody. Okazało się bowiem, że aby można było odłączyć prawnie część szpitalnych, a należących do uczelni nieruchomości, trzeba mieć zgodę resortu skarbu.

— Ale ministerstwo musi jeszcze zasięgnąć opinii innych instytucji — resortu zdrowia, resortu finansów. Niemal jak śledczy badamy wciąż, gdzie w danej chwili krążą nasze dokumenty — dodaje Ewa Książek-Bator.

Ma nadzieję, że sprawę uda się dopiąć w dwa tygodnie, bo do szpitala pukają wierzyciele. Długi placówki sięgają przecież około 200 mln zł.

— Zawarliśmy z wierzycielami porozumienia, ale ich nie realizujemy, bo pieniądze z pożyczki nie wpłynęły. W tej sytuacji wierzyciele zaczynają się niepokoić — podkreśla Ewa Książek-Bator.

Jeśli uda się sfinalizować przekazanie uzgodnionej pożyczki, gdański szpital może liczyć na dalszą pomoc.

— Agencja współpracuje z doradcą zewnętrznym nad przygotowaniem kompleksowego planu restrukturyzacji szpitala. Programu tego można się spodziewać do końca listopada 2010 r. Przewidywana kwota zaangażowania finansowego ARP może docelowo wynieść 150 mln zł — dodaje Roma Sarzyńska.

Jeśli Gdańsk przetrze szlaki, to o wsparcie do agencji ustawi się kolejka innych akademickich placówek medycznych — z Warszawy, Bydgoszczy czy Wrocławia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu