Jerzy Marchewicz, Bosch Rexroth
Popieram w pełni państwa stanowisko w sprawie referendum o podatku liniowym.
Tomasz Nordyński
Jestem dealerem samochodowym. Sprzedaję samochody produkcji koreańskiej. Z ceny detalicznej nasz niewydolny Skarb Państwa zabiera od 67 do 84 proc. w formie cła, akcyzy i VAT. Z zysku, jaki uda mi się wypracować, muszę jeszcze zapłacić 40 proc. ( a może wkrótce 50) podatku, za który żyję w niebezpiecznym kraju, jeżdżę po złych drogach i mam do czynienia z nieprzyjazną, niekompetentną i ogromnie rozbudowaną biurokracją. Mimo tych niekorzystnych warunków staram się inwestować. Jest oczywiste, że w sytuacji obniżenia podatków nie skonsumuję zaoszczędzonych pieniędzy, ale przeznaczę je na kolejne inwestycje. Jestem oczywiście zwolennikiem podatku liniowego, ale wiemy wszyscy, że szansa na jego wprowadzenie jest niewielka. Mimo wszystko popieram państwa akcję z całego serca.
Łukasz Michna
Gorąco popieram waszą akcję mającą na celu wprowadzenie podatku liniowego. Myślę, że nie odkryję Ameryki mówiąc, że skoro efektywna stawka podatkowa wynosi obecnie15-16 proc., to wprowadzenie podatku liniowego wysokości 18-19 proc. przy likwidacji wszystkich ulg spowoduje wzrost wpływów do budżetu, a nie ich spadek, jak demagogicznie próbują przedstawić SLD-owcy. Ponadto w trosce o uproszczenie systemu i prawdziwą demokratyzację proponuję wprowadzić takie same zasady opodatkowania dla rolników, jak dla wszystkich obywateli. Pozwoli to zaoszczędzić około 40 mld zł rocznie.
Konrad Mazur
Mazur Firma Handlowa
Reforma, której celem jest uczciwy i sprawiedliwy system podatkowy, to szczytny cel, mający jednak jeden hak — kto miałby to uchwalić? Należałoby wybrać świętych do parlamentu.
Radosław Brzozowski
Głosowałem w wyborach na tych, którzy dają mi choć cień szansy na zlikwidowanie bajzlu podatkowego. Dalej będę to robił. Rozwiązanie problemu biedy w Polsce to: zmniejszenie podatków i wprowadzenie podatku liniowego(wszyscy płacimy tak samo). Dopóki większość z nas nie poprze obniżki podatków ze wszystkimi tego konsekwencjami, nasza sytuacja finansowa się nie zmieni. Obecne elity nie zmienią polityki. Nie obniżą podatków w Polsce, bo nie mają takiego interesu.