Indeks Puls Biznesu w kwietniu zwyżkuje, ale nie wykaraskał się ze strefy wartości ujemnych i tylko częściowo odreagował głęboki spadek sprzed miesiąca. Mimo poprawy o 7,1 pkt, pozostaje w strefie wartości ujemnych (minus 1,1). Co symptomatyczne, na podobnym poziomie (minus 0,8) był w analogicznym okresie roku ubiegłego (patrz wykres powyżej).
Relatywnie korzystnie koniunkturę biznesową postrzegają kapitanowie krążowników gospodarki TOP 500 (5,0 pkt), neutralnie — zarządzający spółkami giełdowymi (0,3 pkt), negatywnie natomiast — Gazele Biznesu (minus 5,0) i Liderzy Jakości (minus 4,6). Klimat biznesowy nieco lepiej postrzegają przedsiębiorstwa: usługowe i handlowe niż produkcyjne i budowlane; duże niż średnie i małe; z przewagą kapitału zagranicznego niż krajowego; zlokalizowane na Mazowszu, Pomorzu i w Wielkopolsce niż na Śląsku i w Małopolsce.
Wartości wskaźników ewaluatywnych wzrosły bardziej niż prognostycznych. W ocenie minionego miesiąca nadal przeważają oceny negatywne, w przewidywaniach na najbliższe trzy miesiące utrzymuje się przewaga oczekiwań optymistycznych. Przedsiębiorcy wciąż źle, choć już nie tak bardzo jak przed miesiącem, oceniają stan gospodarki, klimat inwestycyjny oraz działania rządu w zakresie wspierania przedsiębiorczości. O tych działaniach pozytywnie wypowiada się zaledwie 2 proc. uczestników sondażu, negatywnie — 41 proc., a 58 proc. nie stwierdza w tej dziedzinie zmian. Niewielu więcej spodziewa się, że rząd będzie wspierał i ułatwiał życie przedsiębiorcom. Nieco korzystniejsze są oceny ogólnej sytuacji i kondycji finansowej przedsiębiorstw oraz ich konkurencyjności na rynku krajowym, przy niezmienionych rokowaniach wobec przyszłości. Niezłe oceny i coraz lepsze prognozy formułowane są na temat przygotowania przedsiębiorstwa do wejścia Polski do Unii Europejskiej i konkurowania z firmami zachodnioeuropejskimi.
Nadal zatem na wartość Indeksu Puls Biznesu dużo bardziej oddziałują wskaźniki cząstkowe, dotyczące politycznej oceny obecnych i przyszłych warunków prowadzenia działalności biznesowej niż rzeczywistego standingu przedsiębiorstw. Środowiska gospodarcze zdają się manifestować niezwykle głębokie niezadowolenie i nieufność do szeroko pojmowanej polityki gospodarczej. Dystansują się od niemal wszystkich proponowanych przez rząd rozwiązań. Uznania w oczach oficerów gospodarki nie zyskał kolejny pomysł wicepremiera Grzegorza Kołodki, tym razem dotyczący uwolnienia rezerwy rewaluacyjnej (patrz diagram na str. 3).
Przedsiębiorcy nadal kontestują założony przez rząd wzrost PKB, według ich uśrednionych prognoz wyniesie on 2,16 proc. Spore nadzieje wiążą natomiast z inwestycjami polskich przedsiębiorstw w Iraku, które zdaniem dwóch trzecich wpłyną na przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego w kraju. To dobrze rokuje klimatowi biznesowemu na najbliższe miesiące, zwłaszcza jeśli uwzględnić wynegocjowane z Amerykanami inwestycje offsetowe. Pojawia się zatem szansa, że w następnych miesiącach destrukcyjny wpływ czynników politycznych na klimat gospodarczy zostanie poważnie ograniczony.
Już teraz poprawę koniunktury odnotowały banki. Pengab w kwietniu kontynuował marsz w górę. Znacznie trudniej będzie reperować nastroje konsumentów, albowiem wskaźniki percepcji sytuacji ekonomicznej kraju i finansowej kondycji gospodarstw domowych uległy dalszemu pogorszeniu. Niedobre wieści napływają również z Niemiec. Indeks Ifo, obrazujący nastroje tamtejszych przedsiębiorców, spadł bowiem do poziomu najniższego od 16 miesięcy.