Firmy prześcigają się w pomysłach, jak zbędne kilogramy zamienić na przydatne zyski. W jeden z nich zainwestował ostatnio TechnoBoard, inkubator przedsiębiorczości, który w 50 proc. należy do grupy W Investments. Z pomocą inwestora start- -up już w lutym 2014 r. uruchomi projekt Life2Change, wspomagający osoby z nadwagą. Na czym ma polegać nowy biznes?
![ZWOLNIENIE Z WUEFU: Według danych
Instytutu Żywności i Żywienia, co piąte
polskie dziecko jest otyłe. Nadmiernym
kilogramom sprzyja brak aktywności fizycznej
— nawet połowa uczniów nie ćwiczy na
lekcjach wychowania fizycznego. [FOT. ISTOCK] ZWOLNIENIE Z WUEFU: Według danych
Instytutu Żywności i Żywienia, co piąte
polskie dziecko jest otyłe. Nadmiernym
kilogramom sprzyja brak aktywności fizycznej
— nawet połowa uczniów nie ćwiczy na
lekcjach wychowania fizycznego. [FOT. ISTOCK]](http://images.pb.pl/filtered/c2be45bf-a119-42fe-a8f5-c10c295bd24a/cf166009-cb0d-56bd-8583-90b112810471_w_830.jpg)
— Osoba zainteresowana utratą wagi wypełnia rozbudowaną ankietę medyczną oraz przedstawia wyniki badań krwi. Następnie za pomocą specjalnego algorytmu tworzona jest spersonalizowana, kilkufazowa dieta. W trakcie jej stosowania klient jest monitorowany przez lekarzy specjalistów i wspomagany różnymi elektronicznymi narzędziami — dostaje np. esemesa z przypomnieniem o zjedzeniu podwieczorku z owoców. Ma do dyspozycji aplikację mobilną i platformę online — mówi Barbara Rudnicka, dyrektor inwestycyjny Grupy W Investments.
Obecnie spółka dopracowuje platformę. Chce, by jej partnerami zostały firmy telemedyczne, które będą sprzedawać usługę.
— Z jednym podmiotem prowadzimy zaawansowane rozmowy. Jeśli projekt wypali, pomyślimy o stworzeniu sieci placówek, które będą oferowały m.in. usługi Life2Change. Na szczegóły jest jednak dzisiaj za wcześnie — zaznacza Barbara Rudnicka.
100 mln zł w pigułkach
Odchudzanie to nie tylko diety, to już cały przemysł. Osoby otyłe od dawna są na celowniku branży farmaceutycznej. Ostatnio pabianicki Aflofarm, lider rynku preparatów bez recepty, zaoferował nowy suplement na odchudzanie, nad którym pracował wiele miesięcy. Badania nad preparatem pochłaniały 40 proc. budżetu B+R spółki. Suplementy, które mają pomagać w zrzucaniu zbędnych kilogramów, cieszą się dużą popularnością. Według danych IMS Health, Polacy wydają na nie ponad 100 mln zł rocznie. Lukratywną dziedziną zainteresowała się też poznańska spółka biotechnologiczna Innogene.
— Pracujemy nad testami, które sprawdzą, co utrudnia konkretnemu pacjentowi zrzucenie zbędnych kilogramów. W zależności od predyspozycji genetycznych dana dieta może zadziałać lub nie. Dzięki naszemu testowi lekarz będzie mógł zalecić pacjentowi, co powinien jeść, a czego pozbyć się z lodówki — tłumaczy Jacek Wojciechowicz, wiceprezes Innogene.
Jak grzyby po deszczu powstają też sklepy internetowe sprzedające produkty wspomagające odchudzanie.
— Przez kilka pierwszych lat byliśmy jedynym takim sklepem. Teraz mamy sporą i rosnącą konkurencję. Oprócz otoczenia rynkowego zmieniły się też upodobania klientów, którzy są coraz bardziej świadomi. Kilka lat temu byli zainteresowani głównie suplementami diety, obecnie stawiają np. na sprzęt i odzież do ćwiczenia — porównuje Dorota Łubińska, kierownik działu marketingu internetowego spółki Optiner, prowadzącej sklep internetowy mmo.pl, czyli Mega Market Odchudzanie. Dorota Łubińska zwraca uwagę na sezonowość rynku. Klienci decydują się na odchudzanie najczęściej przed świętami, na przełomie roku oraz wiosną, gdy na horyzoncie pojawiają się wakacje i sezon bikini.
— Większość kupujących nadal stanowią kobiety — twierdzi Dorota Łubińska.
Od farmacji po IT
Spectrum przedsiębiorców, którzy zarabiają na odchudzaniu, jest bardzo szerokie.
— Najbardziej inwazyjne metody walki z kilogramami, czyli zabiegi z zakresu medycyny estetycznej — np. odsysanie tłuszczu — nadal są niszowe, ale również bardzo rozwojowe. Polacy, którzy do tej pory na tego typu operacje wyjeżdżali za granicę, zaczęli korzystać z usług krajowych klinik, które dzięki temu mogą pochwalić się wysoką dynamiką wzrostu. Firmy farmaceutyczne zarabiają na odchudzaniu, sprzedając leki na receptę i OTC. Odchudzające herbaty czy tabletki z chromem od lat zalewają rynek. Kolejną dużą branżą, która korzysta na pogoni za szczupłą sylwetką, jest szeroko pojęty life-style — siłownie, kluby fitness, tematyczne strony internetowe oraz różnego rodzaju aplikacje mierzące wskaźniki masy ciała czy przebiegnięte kilometry — wymienia Mariusz Ignatowicz, ekspert PwC. Jego zdaniem, krajowy rynek jest bardzo atrakcyjny i będzie się rozwijać — zwłaszcza że coraz częściej problemy ze zbędnymi kilogramami mają polskie dzieci.
— Na szczęście do USA wciąż nam pod tym względem daleko — podkreśla Mariusz Ignatowicz.
Niechlubna dynamika
Statystyki potwierdzają, że przedsiębiorcy, którzy chcą zarobić na odchudzaniu, idą właściwą drogą. Według danych Instytutu Żywności i Żywienia, 53 proc. Polaków cierpi na nadwagę lub otyłość. Problem dotyczy 9,1 proc. mężczyzn i 4,4 proc. kobiet. Z roku na rok liczba Polaków borykających się z nadmiarem kilogramów rośnie. Pod względem dynamiki zajmujemy niechlubne czwarte miejsce w UE. Jeszcze gorzej wypadają dzieci.
— Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Jeszcze kilka lat temu otyłe maluchy stanowiły 11 proc., obecnie to 18 proc. i kolejne 29 proc. z nadwagą.
Brakuje im aktywności fizycznej i regularnych, zbilansowanych posiłków. Nie bez winy są rodzice, którzy nie kontrolują, co ich pociechy jedzą, a często nie zdają sobie sprawy z kaloryczności napojów i przekąsek. W promocji zdrowego żywienia nie pomagają też akcje marketingowe dużych koncernów, które promują słodycze i przekąski. Organizatorom akcji promujących zdrowe żywienie, którzy nie dysponują takimi budżetami, trudno z nimi konkurować — uważa Hanna Stolińska, ekspert z Instytutu Żywności i Żywienia.
Jej zdaniem, zgrabnej sylwetce nie pomaga też intensywne życie zawodowe. Z dodatkowymi kilogramami zmagają się osoby w wieku 18-34 lat, które często poświęcają więcej uwagi karierze niż zdrowemu stylowi życia. W ciągu ostatnich 10 lat odsetek osób otyłych zwiększył się w tej grupie z 22,3 do 25,7 proc.
100 mld EUR Na tyle szacuje się światowe koszty ochrony zdrowia związane z otyłością i nadwagą.
Na szarym końcu
MACIEJ MOLEWSKI, wiceprezes OKSystem
Coraz więcej Polaków chce być fit i de- cyduje się na uprawianie jakiegoś sportu, czego potwierdzeniem jest wzrost sprzedaży kart naszych i konkurencyjnego MultiSportu. Dotychczasowi użytkownicy również coraz częściej korzystają z pakietów. Wciąż jednak jesteśmy pod tym względem bardzo zapóźnieni. Co najmniej dwa razy w tygodniu sport uprawia zaledwie 24-25 proc. Polaków. Dla porównania, w Skandynawii jest to 80 proc., a średnia w UE wynosi ponad 50 proc.