Co z tego, że przebywamy poza biurem? W każdej chwili powinniśmy mieć dostęp do korporacyjnej sieci, by móc wysyłać i otrzymywać dane. Pracodawcy, którzy to rozumieją, inwestują w virtual private network (VPN), czyli wirtualną sieć prywatną.
— Przez VPN rozumiemy wyodrębnione z sieci operatora pasmo transmisji dla jednego użytkownika, które umożliwia zaszyfrowane, bezpieczne połączenie z siecią lokalną z dowolnego miejsca na świecie — wyjaśnia Krzysztof Chyliński, dyrektor technologii i członek zarządu spółki Holicon, specjalizującej się w BPO.
Na każdą kieszeń
Lepszy dostęp do informacji i poprawa komunikacji między pracownikami, a tym samym wzrost efektywności i obniżenie kosztów działalności firmy — to główne korzyści wynikające z tego rozwiązania. Nic dziwnego, że virtual private network masowo stosują korporacje z oddziałami rozrzuconymi po całym kraju lub świecie. Natomiast technologia ta wciąż jest rzadkością w mniejszych firmach, choć przechowują i zarządzają one coraz większą liczbą tzw. danych wrażliwych.
Cały tekst o zdalnym i bezpiecznym dostępie do danych przeczytasz TUTAJ>>