Biznes popiera rozbrajanie fiskusa

Jarosław Królak
opublikowano: 2005-04-25 00:00

Szefowie największych organizacji biznesowych chwalą ministra finansów za pomysł odebrania broni palnej kontrolerom skarbowym.

Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców nie szczędzą słów poparcia dla Mirosława Gronickiego, ministra finansów, który ma zamiar odebrać broń palną tzw. grupom realizacyjnym, czyli doskonale wyposażonym i wyszkolonym jednostkom fiskusa. Te elitarne oddziały liczą około 60 osób, a ich zadaniem jest ochranianie kontrolerów skarbowych podczas akcji w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia. Broń palną mają złożyć także wszyscy inni funkcjonariusze urzędów kontroli skarbowej.

Ich rozbrojenie oznacza, że silna policja skarbowa przestanie w Polsce istnieć. Już teraz, na osobiste polecenie ministra Gronickiego, broń palna nie jest wydawana z magazynów.

Rozwiązanie połowiczne

Aby odebrać broń funkcjonariuszom fiskusa, trzeba dokonać odpowiednich zmian prawnych. Projekt nowelizacji ustawy o kontroli skarbowej, do którego dotarł „PB” przekazany został do uzgodnień międzyresortowych oraz konsultacji ze środowiskiem przedsiębiorców. Z naszej sondy wynika, że plan ministra finansów jest odbierany jako długo oczekiwany krok w stronę cywilizowania metod fiskusa.

— Minister Gronicki zapewne doszedł do wniosku, że rozwiązania siłowe nie są dobrą metodą w przypadku podatników i przedsiębiorców — mówi Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.

Uważa on jednak, że samo odebranie broni palnej funkcjonariuszom kontroli skarbowej to rozwiązanie połowiczne.

— Należałoby w ogóle zlikwidować te „brygady tygrysa”. Nie są potrzebne. Pieniądze publiczne powinny iść nie na utrzymywanie i szkolenie zbrojnych oddziałów resortu finansów, ale na tworzenie porządnego prawa — twierdzi Andrzej Malinowski.

Plan ministra budzi też zaskoczenie.

— To niespodziewany, ale ciekawy pomysł. Przecież w ostatnich latach obserwowaliśmy zwiększanie uprawnień i uzbrojenia kontroli skarbowej. Obawiam się jednak, że pomysł ministra nie jest wyrazem zmiany polityki resortu, ale raczej wynika z problemów ze stosowaniem „zbrojnych” uprawnień fiskusa — uważa Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Jej zdaniem, projekt nie odbiera, niestety, służbom fiskusa szerokich metod inwigilacji obywateli.

Zdaniem Jerzego Bartnika, prezesa Związku Rzemiosła Polskiego, decyzja szefa resortu finansów oznacza, że jego poprzednicy mylili się, tworząc uzbrojoną policję skarbową.

— To wielka zmiana w myśleniu szefostwa Ministerstwa Finansów. A może po prostu MF ma kłopoty z tymi swoimi komandosami? — zastanawia się Jerzy Bartnik.

Projekt mówi, że po rozbrojeniu w sytuacjach zagrożenia kontrola skarbowa będzie mogła prosić o obstawę policję, ABW lub Straż Graniczną.

Marchewka i kijek

Przy okazji samorozbrajania resort finansów chciałby uzyskać coś w zamian. Zależy mu na dokonywaniu tzw. zakupu kontrolowanego. Fiskus chce nabywać towary i usługi w ramach tzw. transakcji celowych. W uzasadnieniu projektu czytamy, że dzięki temu zwiększyłaby się skuteczność ujawniania przestępstw i wykroczeń karnoskarbowych, szczególnie polegających na sprzedaży z pominięciem kas fiskalnych. Akcje agentów polegałyby na kupowaniu rzeczy lub usług i sprawdzaniu, czy wydawane są paragony z kas fiskalnych. Jeśli nie, to przedsiębiorca będzie pociągnięty do odpowiedzialności karnoskarbowej.

Okiem MINISTRA

Broń palna nie jest nam potrzebna

Dlaczego chcę odebrać broń palną jednostkom kontroli skarbowej? Uważam, że działalność administracji skarbowej nie powinna być realizowana w sposób siłowy, a szczególnie przy użyciu broni palnej. MF nie jest resortem siłowym i dlatego nie ma potrzeby, żeby posiadał w swoich strukturach jednostki uzbrojone w broń palną. Kontrolerzy skarbowi w sytuacjach zagrożenia mogą korzystać z pomocy policji. To powinno wystarczyć.

Zmianę przepisów musi uchwalić parlament i podpisać prezydent. Jeżeli parlamentarzyści zdecydują, że broni palnej nie należy zabierać, to ja to uszanuję.

Uważam jednak, że Polska

nie powinna być krajem, w którym pracownicy resortu finansów są uzbrojeni w broń palną. Nie ma takiej potrzeby.

MIROSŁAW GRONICKI minister finansów