Biznes w zielonej dzielnicy

14-05-2013, 00:00

Choć rynek biurowy na warszawskim Żoliborzu intensywnie się rozwija, na tle Mokotowa i Śródmieścia nadal wypada blado.

Z danych Colliers International wynika, że na Żoliborzu w budowie są m.in. nowoczesne biurowce jak: Żoliborz One, Garden Plaza oraz Gdański Business Center A i B. W najbliższych latach ruszy budowa kolejnych obiektów tego typu.

— Do rozpoczęcia inwestycji szykuje się Balmoral Properties, który chce wybudować dwa budynki o powierzchni ponad 34 tys. mkw. w pobliżu centrum handlowego Arkadia — mówi Marcin Kocerba, analityk z działu powierzchni biurowych Cushman & Wakefield.

Region niedoceniony

Deweloperzy inwestują na Żoliborzu pełną parą, lecz analitycy uważają, że zainteresowanie najemców tą dzielnicą jest umiarkowane.

— W 2012 r. wynajęto tu ponad 14,5 tys. mkw., tymczasem w całej Warszawie było to około 608 tys. mkw. — informuje Agnieszka Sosnowska, analityk rynku w Jones Lang LaSalle. Eksperci przekonują jednak, że firmy, które zdecydowały się ulokować biuro na Żoliborzu, mogą liczyć na wiele udogodnień.

— Dzielnica ma dobry dostęp do środków transportu publicznego: metra, tramwajów, autobusów oraz dworca PKP. Jej atutem jest również sąsiedztwo centrów handlowych, restauracji i ośrodków kultury, a także liczne tereny zielone — uważa Miłosz Michalski, starszy negocjatorw dziale powierzchni biurowych w CBRE. To nie koniec udogodnień.

— Dojeżdżający do pracy autem mogą się spodziewać mniejszego natężenia ruchu niż w Śródmieściu czy na Mokotowie — dodaje Marcin Kocerba.

Bez fajerwerków

Z obserwacji Miłosza Michalskiego wynika, że rynek pozytywnie się odnosi do nowych obiektów budowanych na Żoliborzu, co może się przyczynić do ich szybkiego wynajęcia. — Dzielnica nie ma jednak szans, by stać się kolejnym rejonem biurowym stolicy, głównie ze względu na ograniczoną dostępność gruntów — zaznacza Miłosz Michalski.

Jego opinię podziela Jarosław Pilch, starszy negocjator w dziale powierzchni biurowych Savills. — Żoliborz nie będzie zagłębiem biurowym takim jak Śródmieście czy Mokotów w okolicach Galerii Mokotów, ponieważ dominuje tu zabudowa mieszkaniowa i jednorodzinna, a biurowców jest niewiele. Ta sytuacja diametralnie się nie zmieni, m.in. dlatego że gruntów, na których mogłyby powstać biura, jest wciąż bardzo mało — wyjaśnia Jarosław Pilch.

 

a.golasa@pb.pl �

22-250-21 -29

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Nieruchomości / Biznes w zielonej dzielnicy