Czy przedsiębiorca chce prowadzić interesy za oceanem, czy wybudować filię tuż za zachodnią granicą, o wsparcie prawne w tak różnych miejscach na świecie może się zwrócić do jednej i tej samej kancelarii w Polsce.
Bliskie kontakty
Taki pomysł na pomoc ponad granicami wciela od 20 lat sieć kancelarii prawnych International Jurists (IJ), z siedzibą w Londynie, założona przez Gunthera Kreuzera, który prowadzi kancelarię w Norymberdze i Dreźnie. IJ skupia obecnie ponad 1000 prawników w 30 krajach z różnych kontynentów. Specjalizują się przede wszystkim w prawie dotyczącym spółek, konkurencji, transakcji handlowych, a także prawa pracy. Kancelarie utrzymują ze sobą bezpośrednie kontakty. To jedna z zasad, która ma służyć klientom sieci. Pomaga też działać jej członkom, bo jak mówi Renata Wójtiuk-Janusz, radca prawny polskiej kancelarii należącej do IJ, zrzeszanie się jest pomocne w każdej działalności, nie tylko firm prawniczych. System wspólnej pomocy dla klienta opiera się na prostej zasadzie. Przedsiębiorca, który ma plan związany z rynkiem zagranicznym i potrzebuje wsparcia na miejscu, najpierw zwraca się o to do działającej w jego kraju kancelarii należącej do IJ.
— Przedsiębiorca jest przez tę kancelarię kierowany do innego członka IJ — w kraju, w którym ma do rozwiązania swój problem. Przedsiębiorca ma przez cały czas zapewnioną opiekę lokalnego prawnika, który jest osobiście znany kierującej go kancelarii. W Polsce jest nią polska kancelaria, do której polska firma może zwrócić się o pomoc w innym kraju. Klient nie ponosi przy tym podwójnych kosztów, chociaż w rzeczywistości jednym przypadkiem zajmują się dwie kancelarie — wyjaśnia system wsparcia Gunther Kreuzer, przewodniczący IJ.
Zmiana planów
Bywa, że w efekcie uzyskanej pomocy przedsiębiorcy rezygnują z przedsięwzięć planowanych na zagranicznych rynkach. Odstępują od nich szczególnie wtedy, gdy prawnicy wykażą zbyt duże ryzyko. — Najczęściej jednak lokalna kancelaria wspólnie z kancelarią członkowską stara się znaleźć w obcych systemach prawnych rozwiązania, które pozwolą zrealizować cel, chociaż w sposób inny, niż to planował klient — podkreśla założyciel sieci. Z doświadczeń prawników skupionych w IJ wynika, że poza takimi krajami jak Chiny, Indie czy niektóre państwa Ameryki Południowej w zasadzie systemy prawne są w miarę stabilne. Cechują je jednak poważne różnice, różnie też przestrzega się prawo i je postrzega. W USA np. jest bardzo rozpowszechnione sądownictwo polubowne, a w Niemczech preferowane sądownictwo powszechne.
Nowe trendy
Obrót gospodarczy jest dynamiczny. Zmienia się nie tylko prawo, ale też potrzeby. W Izraelu np. z uwagi na sytuację polityczną kapitał krajowy chce inwestować na zewnątrz. Powstaje popyt na informacje dotyczące inwestycji w nieruchomości za granicą. Z powodu kryzysu w niektórych krajach Unii Europejskiej, np. Grecji, Portugalii, i zarazem braku siły fachowej w Niemczech istnieje ostatnio duże zapotrzebowanie na doradztwo przy zatrudnianiu pracowników z innych krajów. Wreszcie na rynek Chin, gdzie rośnie konsumpcja, wchodzi dużo firm niemieckich. Potrzebują tam opieki i doradztwa prawnego przy tworzeniu spółek czy z zakresu ochrony patentowej. Jednocześnie w związku z rozwojem kapitału prywatnego w tym kraju sami Chińczycy szukają możliwości inwestowania w Europie. To także zwiększa popyt na obsługę prawną. Gdy chodzi o Amerykę Południową, uwaga przedsiębiorców skupia się na Chile, bardzo dużym eksporterze owoców i warzyw.
— W tym przypadku pojawia się wiele pytań o prawo przewozowe, a także o to, jak przekształcić chilijską spółkę córkę w Europie w spółkę matkę. Po to, aby tutaj znajdowała się główna siedziba firmy. Następują zatem nawet zmiany strukturalne — podkreśla Gunther Kreuzer.