Biznesmeni na stanowiska sędziów

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2021-03-19 17:19

Przedsiębiorcy powinni orzekać jako sędziowie handlowi w sprawach gospodarczych – uważa KO, która wniosła do Sejmu projekt ustawy.

W odpowiedzi na koncepcję koalicji rządzącej, która chciałaby powoływać tzw. sędziów pokoju, Koalicja Obywatelska zaproponowała mianowanie tzw. sędziów handlowych.

Dość fuszerek
Dość fuszerek
Koalicja Obywatelska, której szefuje Borys Budka, mówi dość wypaczaniu wyroków w sprawach gospodarczych przez nie fachowych sędziów.
GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FotoNews / Forum

Mieliby zasiadać w sądach okręgowych w sprawach gospodarczych obok zwykłych sędziów (dwóch sędziów obywatelskich i jeden zawodowy) i być wybierani przez radnych sejmików wojewódzkich na 5-letnie kadencje spośród fachowców (przede wszystkim byłyby to osoby doświadczone w działalności gospodarczej lub prowadzące własne firmy). Co istotne, rekomendować kandydatów na sędziów mogłyby organizacje przedsiębiorców.

Projektodawcy wskazują, że chodzi o nadanie wymiarowi sprawiedliwości bardziej „ludzkiej twarzy”, a przede wszystkim „zagwarantowanie efektywnego, szybkiego i profesjonalnego rozstrzygnięcia”. Normalni sędziowie zyskaliby więc wsparcie branżowych fachowców, osób doświadczonych w sprawach gospodarczych i cieszących się szacunkiem lokalnej społeczności.

Pomysłodawcy uzasadniają, że sprawy gospodarcze są skomplikowane, przedmiot sporu bardzo często jest wielkiej wartości i dlatego ich rozstrzyganie wymaga profesjonalnej wiedzy, której często brakuje zwykłym sędziom.

Arkadiusz Pączka, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich, pozytywnie ocenia propozycję KO.

- Politycy wreszcie zdiagnozowali problem, czyli niski poziom wiedzy w sprawach gospodarczych i biznesowych u wielu sędziów, którzy je rozpoznają. Efektem tej słabości są złe, błędne i nietrafne wyroki, rzutujące na ludzkie majątki i sytuację finansową. To od dawna wymaga naprawy. Pomysł oceniam pozytywnie, warto się nad nim pochylić i rozmawiać. Obawiam się niestety, że los tego projektu jest przesądzony. Koalicja rządząca zapewne go nie poprze, więc najpewniej trafi do sejmowej zamrażarki na zawsze. Może jednak partia rządząca zaproponuje własny podobny pomysł – mówi Arkadiusz Pączka.

Projekt stanowi, że pierwsze wybory sędziów handlowych odbyłyby się po 2 latach od wejścia w życie ustawy.