Blackout coraz bliżej

Justyna Piszczatowska, WysokieNapiecie.pl, PAP, DI
10-08-2015, 13:40

PSE od poniedziałku rano zarządziły 20, najwyższy poziom zasilania. To oznacza ryzyko awarii systemu elektroenergetycznego na najwyższym możliwym poziomie. Takiej sytuacji w Polsce nie mieliśmy od lat osiemdziesiątych.

W poniedziałek tzw. 20 poziom zasilania obowiązywał w godzinach 10:00-17:00. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów, w tych godzinach Polskie Sieci Elektroenergetyczne, czyli operator całego systemu, może nakładać na odbiorców przemysłowych ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej. Jednocześnie oznacza to, że wyczerpały się wszystkie inne środki zaradcze, które mogłyby odsunąć od Polski ryzyko rozlewających się po kraju przerw w dostawach prądu, czyli blackoutu.

fot. Marek Wiśniewski
Zobacz więcej

fot. Marek Wiśniewski

W godzinach 17-22, kiedy zapotrzebowanie na moc w systemie spada, PSE przejdą na 19 stopień zasilania. Po 22, kiedy zużycie energii i popyt na moc są najniższe, wprowadzony zostanie 11 stopień.

- Mimo trudnej sytuacji w polskiej energetyce mamy dla obywateli, czyli dla bezpośrednich odbiorców prądu, dobrą informację. Indywidualnym odbiorcom, ale też takim instytucjom jak szpitale czy innym instytucjom podobnym, które gwarantują nam bezpieczeństwo i zdrowie, nie grożą przerwy w dostawach prądu - powiedziała premier Ewa Kopacz po spotkaniu zespołu zarządzaniu antykryzysowego.

 Jak poinformowała, częściowe ograniczenia będą jednak dotykać ponad 1,6 tys. przedsiębiorstw, przy czym nie powinny mieć one negatywnego wpływu na ich zdolności produkcyjne. "Będziemy robić wszystko aby te ograniczenia w dostawach prądu były jak najmniej uciążliwe" - zapewniła premier.

Według premier, w razie potrzeby Polskie Sieci Elektroenergetyczne będą przygotowane również na zwiększenia mocy, mimo tego że część bloków energetycznych jest w tej chwili w remoncie. Jak mówiła, naprawy remontowanych w tej chwili bloków zostaną przyspieszone, a remonty tych, które miały być planowo wyłączane, zostaną przesunięte aż ustaną upały, czyli według prognoz o ok. 10-11 dni.

Kopacz poinformowała, że na spotkaniu Zespołu przygotowano także harmonogram konkretnych działań, np. zdecydowano o zwiększeniu przepływu wody chłodzącej dwóch bloków energetycznych w elektrowni w Kozienicach i Połańcu.

Z kolei - zaznaczyła - decyzja o częściowym opróżnieniu zbiorników w Czorsztynie, Połańcu i Rożnowie ma zostać podjęta w najbardziej korzystnym momencie.

- Zrzucanie wody z tych zbiorników powinno trwać nieprzerwanie i systematycznie przez 48 godzin, żeby osiągnąć ten efekt, o który nam chodzi - powiedziała.

We wtorek rząd zajmie się projektem rozporządzenia zatwierdzającym wniosek PSE ws. ograniczeń w dostawach energii z powodu upałów - poinformował w poniedziałek wicepremier, szef MG Janusz Piechociński. Dodał, że rozporządzenie będzie dotyczyło okresu do 30 sierpnia.

 

"Wobec tych wyzwań długotrwałej suszy skrajnie, ekstremalnie wysokich temperatur, to jest (ograniczenia w dostawach energii- PAP) rutynowe działanie " - powiedział Piechociński na poniedziałkowej konferencji prasowej zorganizowanej w siedzibie PSE, czyli operatora sieci przesyłowych.

 

 

 

Dodał, że decyzja o ograniczeniu w dostawach energii ma związek również z niedzielną awarią w jednym z bloków najważniejszej polskiej elektrowni w Bełchatowie. "Okazało się, że są problemy ze schładzaniem. Został wyłączony. Do czwartku będzie trwało wygaszenie produkcji, schłodzenie, a także remont stosownego podzespołu, który pozwoli przywrócić temu blokowi funkcjonowanie" - zaznaczył.

 

 

 

Dodał, że Polska zwiększyła też import energii z zagranicy i zminimalizowała eksport.

 

 

 

Piechociński zwrócił jednocześnie uwagę, że obecnie w Polsce notujemy rekordowo niskie stany wód. "W dramatycznej sytuacji jesteśmy szczególnie, jeśli chodzi o rzekę Wisłę. Nie chodzi o pobieranie wody do chłodzenia, ale przede wszystkim o dopełnienie spraw związanych ze zrzutem dużej ilości wody o temperaturze do 35 st. C, przy niskim stanie wód" - powiedział.

 

 

 

Z kolei szef PSE Henryk Majchrzak podkreślił na konferencji, że decyzja o ograniczeniach była bardzo trudna, ale głęboko przemyślana. "W planie ograniczeń mamy odbiorców, którzy są przygotowani na taki stan. Jeśli wprowadzamy ograniczenia, oni na nie reagują i nie ma zagrożenia dla ciągłości pracy ich instalacji i urządzeń. (...) Sytuacja wraca do równowagi. W związku z tym będziemy elastycznie ustalać stopnie zasilania" - wyjaśnił.

 

Jak podaje serwis Wysokienapiecie.pl, do pracy przywracane są stare bloki w elektrowniach, które były utrzymywane w rezerwie i na polecenie PSE pracują teraz w tzw. wymuszeniu. Więcej na stronach wysokienapiecie.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Piszczatowska, WysokieNapiecie.pl, PAP, DI

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Blackout coraz bliżej