BlackRock: Czas postawić na giełdę w Tokio

Rynki wschodzące w roli lokomotywy hossy zastąpi giełda japońska, zapowiada Russ Koesterich z towarzystwa BlackRock.

Prawdopodobne odwrócenie obserwowanej w ostatnich miesiącach tendencji osłabienia dolara oraz relatywnie atrakcyjne wyceny przemawiają za lepszym zachowaniem giełdy w Tokio na tle wschodzących rynków akcji, pisze Russ Koesterich we wpisie na blogu BlackRocka. Od początku roku indeks dolara stracił 8,8 proc., jednak we wrześniu amerykańska waluta odbiła się od dna. Jeśli wejście w tendencję stabilizacji lub umocnienia, będzie to korzystne dla akcji japońskich oraz niekorzystne dla akcji z rynków wschodzących, dowodzi główny strateg towarzystwa.

„Taki scenariusz pokrzyżować mogłaby kontynuacja szybszego ożywienia na świecie w porównaniu z USA, co dalej osłabiałoby dolara, lub istotny szok ekonomiczny albo gospodarczy, który umocniłby będącego bezpiecznym schronieniem jena. W tych wypadkach japońskie akcje rzeczywiście mogłyby zachowywać się gorzej od akcji z rynków wschodzących” – zastrzega specjalista.

Jeśli jednak dolar zmierza do zakończenia spadkowej passy, warto zrealizować część zysków z akcji rynków wschodzących i ulokować większą część kapitału w Japonii, radzi Russ Koesterich. Według niego akcje japońskie notowane są obecnie przy bardzo atrakcyjnych wycenach na tle akcji z krajów rozwijających się. Od kiedy jesienią ubiegłego roku indeks MSCI Emerging Markets notował lokalny dołek, dyskonto w jego wycenie przy użyciu wskaźnika ceny do wartości księgowej wobec wyceny analogicznego wskaźnika rynków dojrzałych spadło z 30 proc. do 25 proc., wartości zbliżonej do historycznej średniej. Tymczasem japoński indeks TOPIX jest notowany przy 42-procentowym dyskoncie, podczas gdy średnio od 1995 r. sięgało ono 32 proc., oblicza Russ Koesterich.

„Jeśli porównać relatywną wycenę TOPIX do MSCI EM, to dyskonto w wycenie japońskich akcji do akcji z rynków wschodzących jest największe od wiosny 2014 r., kiedy to rozpoczynał się 50-procentowy rajd japońskiego wskaźnika” – zauważa zarządzający BlackRocka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BlackRock: Czas postawić na giełdę w Tokio