Chociaż tło jest nadal bycze, BlackRock zmienia na nieco bardziej konserwatywne swoje nastawienie do akcji amerykańskich i wzrostowych na rzecz akcji określanych mianem "value" oraz obligacji o stałym dochodzie, wynika ze strategii, do której wgląd miała agencja Bloomberg. W rezultacie miliardy dolarów przepłynęły już w ostatni czwartek między ETF-ami BlackRocka, gdy firma dostosowała swoje portfele modelowe.
- Przechodzimy z okresu charakteryzującego się stosunkowo jasnymi i stabilnymi czynnikami do nowej fazy, która obejmuje łagodzenie polityki Fedu oraz potencjalną sezonową i wyborczą zmienność - uważa Michael Gates, zarządzający portfelami ETF-ów w BlackRocku.
Przetasowania w BlackRocku nastąpiły w krytycznym momencie dla ryzykownych aktywów. Najważniejsze indeksy akcji zadrżały w ostatnich tygodniach w trakcie sezonu wyników, w którym inwestorzy kwestionowali rajd napędzany sztuczną inteligencją. Tymczasem Fed stoi u progu cyklu łagodzenia zaledwie dwa miesiące przed wyborami prezydenckimi w USA, a sondaże pokazują, że różnica między obojgiem kandydatów jest minimalna.
W tym roku BlackRock postawił na akcje wzrostowe, ale ogólna alokacja w akcje w modelowych portfelach jest już tylko nieznacznie większa niż w obligacje.
Portfele modelowe — które łączą fundusze w strategie gotowe do sprzedaży przez dystrybutorów — to usługa, której znacznie w ostatnich latach gwałtownie wzrosło. Broadridge Financial Solutions szacuje, że aktywa w tych rozwiązaniach osiągnęły 5,1 bln USD pod koniec 2023 r. i mogą osiągnąć 11 bln do końca 2028 r. Sam BlackRock zarządza około 131 mld USD aktywów w portfelach modelowych.
