Blade certyfikaty

System, który miał poprawić efektywność energetyczną, sam okazał się mało efektywny. Firmy korzystają z niego rzadko. Gminy — jeszcze rzadziej

Wraz z wejściem w życie nowej ustawy o efektywności energetycznej zmieni się system wydawania świadectw efektywności energetycznej, czyli tzw. białych certyfikatów. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 października 2016 r. Do tego czasu Urząd Regulacji Energetyki (URE) może przeprowadzić ostatni, piąty przetarg na białe certyfikaty. Gminy mogą na tym skorzystać.

PEWNY ZWROT:
Zobacz więcej

PEWNY ZWROT:

Białe certyfikaty umożliwiają gminom odzyskanie części wydatków m.in. na wymianę oświetlenia ulic na energooszczędne (np. LED-owe). ARC

— Rzeczywiście, planujemy ogłoszenie kolejnego przetargu na zasadach obowiązującej jeszcze ustawy, choć na razie nie jesteśmy w stanie bliżej określić terminu. Musimy poczekać na ogłoszenie przez Ministerstwo Energii tzw. współczynnika t, czyli współczynnika akceptacji ofert — informuje Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka prasowa URE.

Przetarg będzie ostatnią szansą dla firm, ale także dla spółek komunalnych, gmin i powiatów na wykorzystanie systemu białych certyfikatów do odzyskania części wydatków na zrealizowane już inwestycje.

Czym to się je

Tylko co to są te białe certyfikaty? Dotychczas nie podbiły serc urzędników samorządowych. O świadectwa efektywności energetycznej mogą się ubiegać podmioty (najczęściej są to spółki), które przeprowadziły lub planują przeprowadzenie inwestycji pozwalających zaoszczędzić określoną ilość energii.

Chodzi np. o termomodernizacje budynków, wymianę oświetlenia ulic na energooszczędne (np. LED-owe) albo źródeł ciepła (np. zastąpienie kotłów ciepłem sieciowym pochodzącym z OZE lub kogeneracji). Każde takie przedsięwzięcie inwestycyjne ma określoną wartość (zależnie od tego, jak bardzo jest energooszczędne) i może być zbywane na Towarowej Giełdzie Energii. Nabywcami białych certyfikatów są spółki dostarczające energię elektryczną,gaz i ciepło zobowiązane przez prawo do umarzania w URE co roku określonej liczby tych dokumentów. Jeśli tego nie zrobią, muszą wnosić tzw. opłaty zastępcze.

— Dla gmin, podobnie jak dla prywatnych przedsiębiorstw, jest to szansa na oszczędności. Trzeba jednak przyznać, że sam udział w przetargu jest ryzykowny, bo wiele ofert jest odrzucanych — informuje Magdalena Mikołajczyk z Przedsiębiorstwa Oszczędzania Energii Esco, krakowskiej spółki komunalnej, zajmującej się m.in. doradztwem w sprawie białych certyfikatów.

Andrzej Turowicz z Instytutu Gospodarowania Nieruchomościami z Katowic — fundacji, która przeprowadza audyty energetyczne, ocenia, że na białych certyfikatach można uzyskać nawet 10-20 proc. zwrotu nakładów poniesionych np. na termomodernizację szkoły.

Mało chętnych

A jednak gminy niezmiernie rzadko zgłaszają się po takie audyty (URE wymaga, aby wziąć udział w przetargu). — Ich zainteresowanie jest szczątkowe. Często urzędnicy po prostu nie wiedzą, że jest taka możliwość — uważa Andrzej Turowicz.

Najczęściej z białych certyfikatów korzystają natomiast firmy i spółdzielnie mieszkaniowe. Z naszych informacji wynika, że powód niechęci gmin często jest inny. Ponieważ ich inwestycje w technologie energooszczędne są najczęściej dotowane z budżetu państwa, więc po prostu nie kwalifikują się do zgłoszenia do przetargu URE. Jednym z liderów pozyskiwania białych certyfikatów jest Kraków. URE przyznał je już 15 tamtejszym budynkom, w których zaplanowano termomodernizację. Są to szkoły, urzędy, a także dom pomocy społecznej i dom kultury.

Dzięki zbyciu certyfikatów na giełdzie miasto odzyskało 1,2 mln zł. Natomiast Częstochowa zaoszczędziła w ten sposób dwa lata temu 660 tys. zł. Otrzymała biały certyfikat dzięki modernizacji oświetlenia ulicznego. W ostatnim przetargu, który zamierza ogłosić URE, prawdopodobnie będzie można zgłaszać wnioski dla przedsięwzięć zakończonych po 1 stycznia 2011 r. To ostatnia szansa na otrzymanie białych certyfikatów za inwestycje już zakończone. Nowelizacja przewiduje m.in., że będzie można je uzyskać jedynie na przedsięwzięcia dopiero planowane. Poza tym znikną przetargi, a zamiast nich pojawi się nabór ciągły.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Blade certyfikaty