Blinkee w drodze do Szwecji

Anna Bełcik
opublikowano: 30-10-2018, 22:00

Polska sieć skuterów elektrycznych wynajmowanych na minuty szuka nowych rynków i finansowania społecznościowego. Obrany kierunek: Sztokholm.

Czy skuterom z Polski łatwo będzie wjechać na rynek skandynawski? Na własnej skórze sprawdzą to założyciele Blinkee, którzy zgodnie z modelem ekonomii współdzielenia wstawiają do przestrzeni publicznej swoje elektryczne skutery i za pośrednictwem aplikacji mobilnej wypożyczają je klientom. Przystępują właśnie do wprowadzania usługi do Sztokholmu. W Szwecji zarejestrowali w tym celu spółkę-córkę Blinkee.city Nordic. Część udziałów w niej są skłonni oddać w zamian za finansowanie, które zbierają obecnie za pośrednictwem szwedzkiej platformy crowdfundingowej FundedByMe, która od roku ma polski oddział. Jest to premiera polskiej aktywności na tejże platformie.

Chcemy współtworzyć ekologiczny i zrównoważony transport w
Szwecji. Skutery elektryczne wynajmowane na minuty wpisują się w tę ideę, tak
jak hulajnogi elektryczne, którymi planujemy uzupełnić sztokholmską flotę —
mówi Marcin Maliszewski, prezes blinkee.city (po prawej), na zdjęciu ze
współzałożycielami firmy — Pawłem Maliszewskim (w środku) i Kamilem Klepackim.
Zobacz więcej

NA NOWYM RYNKU:

Chcemy współtworzyć ekologiczny i zrównoważony transport w Szwecji. Skutery elektryczne wynajmowane na minuty wpisują się w tę ideę, tak jak hulajnogi elektryczne, którymi planujemy uzupełnić sztokholmską flotę — mówi Marcin Maliszewski, prezes blinkee.city (po prawej), na zdjęciu ze współzałożycielami firmy — Pawłem Maliszewskim (w środku) i Kamilem Klepackim. Fot. ARC

W modelu udziałowym

Ustalony minimalny pułap finansowania w ramach zbiórki wynosi 200 tys. EUR. Na tyle wyceniono 5,4 proc. udziałów w nowej spółce — trafią one do uczestników akcji. Pieniądze wystarczą na sfinansowanie ok. 100 skuterów i 300 hulajnóg (nowość względem oferty w Polsce), które wyjadą w przyszłym roku na szwedzkie ulice. Wersja najbardziej optymistyczna to 500 tys. EUR za 12,5 proc. udziałów w biznesie.

— Szwecja z jednej strony jest otwarta na nowinki technologiczne, z drugiej — przyjazna projektom proekologicznym, prowadzi politykę ograniczania ruchu samochodowego w centrach dużych miast. Pokrywa się to z naszą strategią działania w sektorze usług współdzielonych. Pierwsze testy w Sztokholmie prowadzone z udziałem kilku skuterów wypadły optymistycznie — mówi Marcin Maliszewski, prezes Blinkee.city.

Dodaje, że wprowadzenie firmy na rynek szwedzki nie jest uzależnione od wyniku akcji crowdfundingowej, choć po pięciu dniach od jej startu uzyskano ponad połowę oczekiwanej kwoty. Zbiórka poza dodatkowym finansowaniem ma stanowić również element promocji na nowym rynku.

— Chcemy przy okazji zbudować wokół usługi społeczność, która będzie stanowić solidny fundament do jej dalszego rozwoju. W spółce polskiej mamy natomiast 100 proc. udziałów i rozwijamy się organicznie — zaznacza Marcin Maliszewski.

W kraju od marca do teraz zrealizowanych zostało 790 tys. przejazdów skuterami Blinkee, a z usługi korzysta blisko 170 tys. osób.

— Udało nam się stworzyć m.in. usługę „skutera powiatowego”, działającą na terenie Ostrowa Mazowieckiego i gmin ościennych. Zwiększa ona dostępność mieszkańców do środków komunikacji i stanowi alternatywę dla usług transportu zbiorowego, który w takich miejscach coraz częściej upada — dodaje Marcin Maliszewski.

Firma próbuje swoich sił również w Chorwacji i w Hiszpanii, gdzie z usługą wypożyczania skuterów elektrycznych na minuty wystartowała we wrześniu (wprowadziła tam odpowiednio 50 i 75 skuterów). W maju zrealizowała natomiast pilotaż w Budapeszcie — od tego czasu zwiększyła liczbę skuterów z 20 do 80, kolejne dołoży w przyszłym sezonie.

Przecieranie szlaków

Maciej Gajewski, prezes FundedByMe w Polsce, twierdzi, że rodzime firmy mogą bez kompleksów rywalizować na całym europejskim rynku, jednak robią to zdecydowanie za rzadko, brakuje im odpowiednich kontaktów za granicą.

— Jeżeli spółka jest już bliska rentowności i szybko rosną jej przychody, to najlepszy moment, żeby rozwijać się na sąsiednich rynkach. Mamy utalentowanych programistów i coraz więcej dojrzałych start- -upów, które efektywnie wydają pieniądze od inwestorów. Spodziewam się więc coraz częstszych i głośnych historii o ekspansji zagranicznej polskich firm — mówi szef platformy crowdfundingowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Blinkee w drodze do Szwecji