Bloober Team będzie straszyć w Krakowie

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2016-03-30 22:00

Producent gier wypuści horror, w którym wykorzysta odradzający się w popkulturze nurt cyberpunku.

Dobre przyjęcie przez graczy horroru „Layers of Fear”, który trafił do sprzedaży w połowie lutego, spowodowało, że jego twórca — krakowskie studio Bloober Team — nabrało wiatru w żagle. Notowana na NewConnect spółka ujawniła, że od dwóch lat pracuje nad „Observerem”. — Prace są zaawansowane i powinniśmy je zakończyć w drugim kwartale — mówi Piotr Babieno, prezes Bloober Team.

Piotr Babieno, prezes Bloober Team
Fot: Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

Według niego, gra została pierwszy raz zaprezentowana na zamkniętych pokazach na branżowych targach w Las Vegas w lutym. Zdaniem prezesa, spotkała się z dobrym przejęciem w branży. Do krakowskiej spółki zgłosili się już wydawcy, którzy są zainteresowani wydaniem tytułu. — Sukces „Layers of Fear” zbudował nam już pewną pozycję w branży i rozpoznawalność na rynku. Dlatego zastanawiamy się jeszcze, czy grę będziemy chcieli wydać sami, czy też skorzystamy z usług wydawcy — mówi Piotr Babieno.

Podkreśla, że Bloober Team chce zachować prawa do tytułu. To pozwoliłoby spółce zarabiać na kolejnych częściach gry i sprzedaży praw do marki.

Produkcja „Observer” ma pochłonąć do 2 mln zł. W tej kwocie nie ujęto wydatków na reklamę. Spółka koncentruje się ostatnio na produkcji horrorów i w tej konwencji utrzymana jest nowa gra. Nowością w „Observerze” jest wykorzystanie odradzającego się w popkulturze nurtu cyberpunku. Ostatni raz był on popularny ponad dekadę temu, kiedy w kinach królowała filmowa trylogia „Matrix”.

— Cyberpunk wraca do łask. HBO produkuje wysokobudżetowy serial, Marvel przygotowuje komiks, a CD Projekt grę „Cyberpunk 2077” — wylicza Piotr Babieno. Ujawnia, że akcja gry będzie toczyć się w Krakowie, a jedynymz elementów fabuły ma być potężny smog, który zmusił mieszkańców miasta do życia w podziemiach. Oprócz „Observera” Bloober Team w tym roku planuje wypuścić kolejny horror — „Scopophobia”.

Do sprzedaży na trafić także w drugiej połowie roku. Daty premier zostaną tak ustalone, by gry nie rywalizowały ze sobą o graczy, którzy kupują horrory. Piotr Babieno liczy, że w tym roku spółka zaprezentuje rekordowe wyniki. Na rynek mają w sumie trafić aż trzy jej gry. Pierwsza z nich — „Layers of Fear” — sprzedaje się bardzo dobrze.

Jej dokładne wyniki sprzedażowe będą znane na początku kwietnia. Tytuł, którego produkcja pochłonęła mniej niż 2 mln zł, już przed premierą przyniósł spółce 8 mln zł przychodów. Pochodziły one z zaliczki od wydawcy oraz sprzedaży w tzw. wczesnym dostępie. Rozeszło się w nim ok. 100 tys. sztuk gry. W sumie ubiegły rok Bloober Team zamknął 11 mln zł przychodów i 3,7 mln zł zysku netto.

Przez ostatnie lata Bloober Team był w branży postrzegany jako deweloper, który nie potrafi robić gier. Przykładem jest stworzony przez studio tytuł „Basement Crawl”, który został wypuszczony do sprzedaży z niedoróbkami, które uniemożliwiały zabawę.