Bloomberg, który ma 88 proc. udziałów w firmie, choć twierdził, że nie zamierza wrócić na stanowisko prezesa firmy, w ostatnich miesiącach coraz częściej był widywany w biurach agencji.
Coraz częstsza obecność założyciela w firmie sprawiła, że dotychczasowy prezes Daniel Doctoroff, który objął stanowisko w lipcu 2011 r., postanowił z końcem roku zwrócić stery w ręce Bloomberga.
- Ponownie mocno zaangażowałem się w firmę, a to sprawiło, że ostatnio Dan przyszedł do mnie i powiedział, że najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie mi przywództwa. To była bardzo łaskawa i miła oferta, którą ostatecznie zdecydowałem się przyjąć – powiedział Bloomberg.
