BM BPHPBK: Na rynku futures możliwa stabilizacja

30-06-2004, 09:19

Wczorajsza sesja nie wniosła nic nowego do obrazu rynku. Większość notowań upływała pod znakiem podciągania kursu. Nie był to jednak efekt aktywniejszego popytu, a raczej biernej podaży co obniża wagę takiego wzrostu.

Zamknięcie wypadło przy pierwszym z mocniejszych oporów na 1731 pkt., ale nie oznacza to jeszcze przebicia. W pobliżu mamy też znacznie silniejszą barierę na poziomie 1735 pkt. i przy takich siłach popyt może mieć problemy z jej sforsowaniem. Notowania zaczęły się spadkiem, ale zaraz na początku byki podjęły próbę odrobienia strat. Po kilkudziesięciu minutach wzrost skończył się na poziomie 1723 pkt., który przez kolejną godzinę stanowił skuteczny opór. Z drugiej jednak strony podaż nie wykazywała ochoty na mocniejszy atak i już w okolicach otwarcia spadki były zatrzymywane. W rezultacie na rynku panowała mało ciekawa konsolidacja. Przed południem nastąpiło wprawdzie wybicie górą, ale nie doszło do bezpośredniego zagrożenia ważnej bariery na 1731 pkt. Tuż poniżej niedźwiedzie podjęły bowiem aktywniejszą obronę, która przyniosła efekt w postaci kolejnego lekkiego osłabienia. Spadek nie zmienił jednak istotniej obrazu rynku i nie zdołał sięgnąć poprzednich minimów. Po krótkiej stabilizacji w okolicach 1721 pkt. kurs znowu zaczął piąć się w górę. Nie było to agresywne kupno, ale brak podaży pozwolił na kolejne podejście do 1731 pkt. Zamknięcie wypadło na tym właśnie poziomie, ale nie można traktować tego jako ostatecznego przebicia.

Sesja niewiele zmieniła sytuację rynku. Pozytywnym elementem jest to, że rynek nie cofnął się głęboko i pozostaje w pobliżu ważnych oporów. Jeden z nich w postaci 38.2% zniesienia miesięcznej fali spadkowej z połowy kwietnia na 1731 pkt. udało się wprawdzie zdecydowanie zaatakować, ale test w takim stylu pozostawia sporo wątpliwości. Niewielki wolumen towarzyszący zwyżce świadczy bowiem, że była ona w dużej mierze zasługą biernej podaży. Przy takim potencjale popytu, niewielkie są więc szanse na sforsowanie w najbliższych dniach znacznie silniejszych barier, a zwłaszcza górnej granicy luki bessy z 10 maja na wysokości 1735 pkt. Możliwe jest jednak podejście w jej pobliże, co sugerują niektóre wskaźniki. ROC kontynuuje zwyżkę w strefie dodatniej, a najważniejszym sygnałem po wczorajszej sesji jest przebicie przez MACD poziomu równowagi. Z drugiej jednak strony nie można zapominać o dużym wykupieniu rynku. Zwiększa ono podatność na korektę, choć najszybsze oscylatory nie dają jeszcze zdecydowanych sygnałów sprzedaży. Prawdopodobna wydaje się więc w tym układzie dalsza stabilizacja w perspektywie 1-3 sesji. Taki scenariusz mogą potwierdzić także dzisiejsze notowania, w trakcie których nie zanosi się na istotniejsze ruchy. Na początku możliwa jest lekka poprawa, a nawet test i naruszenie oporu na 1735 pkt., ale podaż powinna podjąć aktywniejszą obronę. W dalszej części może to skutkować stabilizacją i osłabieniem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BM BPHPBK: Na rynku futures możliwa stabilizacja