- Nowy strój na nową epokę. Przedstawiamy nową dwuwymiarową, przejrzystą interpretację logo BMW - czytamy w poście firmy na portalu Instagram.
Więcej widać na masce BMW concept i4. To prototyp zapowiadający produkcyjną wersję modelu i4, który trafi do salonów w 2021 roku.
Auto ma imponować osiągami i przyciągać wzrok stylistycznymi nowinkami. Z logo zniknęła czarna ramka, natomiast trzy litery pozbawione zostały efektu trójwymiarowego. W praktyce będzie to oznaczało, że kolor obramowania będzie zależał od koloru lakieru na samochodzie.
Producent zapewnia, że zasięg wyniesie 600 km. W przypadku aut z napędem elektrycznym jest to jeden z kluczowych parametrów. BMW i4 będzie napędzany przez 530 koni mechanicznych, które rozpędzą to gran coupe „do setki” w czasie około czterech sekund.
Zamknięta atrapa chłodnicy ma łączyć przeszłość z przyszłością. Słynne „nerki” są kultowym elementem dla fanów marki, więc firma z Bawarii z nich nie zrezygnowała. W aucie elektrycznym nie jest to już jednak miejsce służące do zapewnienia chłodzenia silnika, ale powierzchnia pełna czujników.



