Co łączy superauto bugatti veyron, lubiane w Polsce modele czeskiej Skody i przyszłe samochody BMW? Ten sam człowiek pochylony nad deską kreślarską. BMW z dumą ogłosiło, że ściągnęło do siebie pochodzącego ze Słowacji Jozefa Kabaňa, który w ostatnich latach związany był z grupą Volkswagena, a konkretnie z marką Skoda.

Bawarski gigant zaprezentował nowy zespół projektantów pod wodzą dyrektora Adriana van Hooydonka. Jozef Kabaň będzie odpowiedzialny za design głównej marki koncernu, czyli BMW, natomiast Domagoj Dukec, który jest w BMW od 2010 r., zajmie się stylistyką elektrycznych pojazdów sygnowanych marką BMW oraz sportowymi maszynami z literką „M”.
Kabaň przejmie biuro po Karimie Habibie, który zdecydował się opuścić firmę. Myli się ten, kto pomyśli, że dla Jozefa Kabaňa ta zmiana to duży awans. Z jednej strony 44-latek przechodzi do czołowego producenta aut klasy premium, a to skok klasę wyżej w porównaniu z popularną marką, jaką jest Skoda, ale z drugiej — Słowak jest znaną postacią w wąskim i dość elitarnym światku projektantów samochodowych oraz ma na koncie głośne projekty.
Gdyby ustawić wszystkie modele Kabaňa na półce, z pewnością główne miejsce przypadłoby superautu, na którego widok zatrzyma się prawie każdy. Chodzi oczywiście o słynnego veyrona. Opracowany przez Volkswagena pojazd był pokazem siły i możliwości niemieckiego koncernu. Bugatti otrzymało tytuł najszybszego samochodu na świecie dopuszczonego do ruchu na normalnych drogach — auto rozpędziło się do ponad 430 km/h. Veyron szybko stał się autem kultowym, z charakterystycznym, doskonale znanym miłośnikom motoryzacji, wyglądem.
W trakcie 10 lat od wejścia na rynek należące do Niemców Bugatti sprzedało 450 egzemplarzy veyrona. Ostatni model nazwany „La Finale” powstał na początku 2015 r. i ma pod maską 1200 KM. Średnia cena veyrona sięgała 2,6 mln EUR, ale projekt Kabaňa był bardziej inwestycją w wizerunek koncernu niż źródłem zarobku.
Max Warburton, analityk firmy Sanford Bernstein, szacował kiedyś, że licząc z kosztami opracowania i rozwoju modelu, Volkswagen mógł tracić na każdym sprzedanym veyronie nawet 4,6 mln EUR. Co by jednak nie powiedzieć, auto jest piękne i ciągle zachwyca. W ostatnich latach słowacki projektant nie tworzył już tak spektakularnych aut, ale rysował pojazdy, które doskonale znamy z naszych dróg, bo Skoda od wielu lat jest najpopularniejszą marką w Polsce.
Teraz Jozef Kabaň będzie tworzył samochody na bardzo konkurencyjnym rynku premium. Ma przed sobą niełatwe zadanie — BMW utraciło w ostatnim roku koronę najpopularniejszej marki premium na świecie na rzecz Mercedesa. Bawarski producent poprawił wprawdzie sprzedaż o 5,2 proc., do 2 mln samochodów, ale nie wystarczyło to do pokonania Mercedesa, który poprawił ją o 11,3 proc. i znalazł klientów na 80 tys. aut więcej. Teraz wszystko w ołówku Kabaňa.
