BMW serii 3 zmieniło spojrzenie

Bawarski koncern zaprezentował nową generację swojego najważniejszego modelu. To serce i dusza marki

Model serii 3 jest dla BMW tym, czym 911-tka dla Porsche, a schodząc na ziemię — golf dla Volkswagena i corolla dla Toyoty, czyli istotnym składnikiem DNA firmy.

SPORY
TŁOK:
Zobacz więcej

SPORY TŁOK:

BMW wycenia obecną generację serii 3 na co najmniej 132,3 tys. zł. Nie znamy na razie cennika siódmej generacji, ale musi być konkurencyjna, bo na rynku nie brakuje rywali, a najpoważniejsi to audi A4, mercedes klasy C, jaguar XE, volvo S60 i alfa romeo giulia. Fot. ARC

BMW określa te relacje symbolicznie, podając w komunikatach, że seria 3 jest „biciem serca” marki. Niemcy pokazali, że w epoce popularności SUV-ów nadal traktują swoją sportową limuzynę ze szczególną uwagą, a minęło przecież ponad 40 lat od debiutu pierwszej generacji. Siódma generacja BMW serii 3 zadebiutowała podczas trwających targów motoryzacyjnych w Paryżu. W salonach pojawi się na początku marca przyszłego roku. Na starcie klienci będą mieli do wyboru sześć opcji silnikowych — czterocylindrowe silniki benzynowe i wysokoprężne oraz sześciocylindrowego diesla. Koncern zaoferuje moc od 150 do 265 koni mechanicznych. Później pojawią się także dwie inne wersje, czyli wzmocniona, sportowa M performance i oszczędna hybryda.

BMW naszpikowało nową serię 3 nowoczesnymi technologiami, które świadczą o tym, że przed zjazdem na tor autonomicznej jazdy zostało już niewiele zakrętów do pokonania. Limuzyna pomaga utrzymać właściwy tor podczas jazdy, omijać przeszkody, unikać zderzeń i oczywiście parkować. Samochód można otworzyć i uruchomić za pomocą smartfona, a inteligentnemu asystentowi kierowca może nadać imię. Stylistycznie nie ma rewolucji. Gdy niedawno bawarski koncern zaprezentował nowe wcielenie prototypu elektrycznego SUV-a, część fanów marki pewnie krzyknęła z bólu, bo tam projektanci rzeczywiście poszaleli. Nie jest jednak tak, że seria 3 niczym nie zaskakuje.

Czujni obserwatorzy zauważą pewnie nowy kształt reflektorów, które zyskały niewielkie wcięcia. Niby drobiazg, a dzięki temu auto zyskało drapieżny charakter. Z tyłu producent zastosował przyciemniane diodowe lampy. Nowa seria 3 urosła, bo jest dłuższa, szersza i minimalnie wyższa od ustępującej szóstej generacji, ale jednocześnie pozbyła się kilogramów — w zależności od wersji samochód stracił nawet 55 kg.

W sieci pojawiły się nawet ciekawe zestawienia nowej „trójki” i starszych generacji większego i wyżej pozycjonowanego w ofercie koncernu modelu serii 5. Okazuje się, że serii 3 przybywa nie tylko lat, lecz także „ciała”.

BMW potrzebuje teraz niezawodnych hitów w starciu z rywalami na rynku aut premium. Koncern poinformował pod koniec września, że nie osiągnie w tym roku prognozowanych wyników. Jako powody są wymieniane regulacje w Europie i wzrost napięcia w relacjach handlowych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Motoryzacja / BMW serii 3 zmieniło spojrzenie