BoAML: Europa może stać się epicentrum kryzysu

opublikowano: 11-09-2018, 09:07

Jeśli obecne osłabienie rynków wschodzących zamieni się w globalny kryzys, Europa może stać się jego epicentrum, alarmuje strateg Bank of America Merrill Lynch.

Otwartość europejskiej gospodarki i jej wysoki poziom zadłużenia oznaczają, że jest ona bardziej podatna na negatywne skutki dekoniunktury rynków wschodzących. Może stać się kanałem, którym kryzys dotrze także do USA, tak jak Japonia była nim kiedy doszło do kryzysu azjatyckiego pod koniec lat 90. ubiegłego wieku, przekonuje Tommy Ricketts, strateg Bank of America Merrill Lynch.

- Jeśli kryzys walutowy rynków wschodzących stanie się globalnym i obejmującym wszelkie aktywa uważamy, że presja będzie pochodzić z Europy, jak w 1998 roku pochodziła z Japonii zanim dotarła do brzegów USA – stwierdził.

Ricketts wskazuje, że ryzyko niestabilności rynków wschodzących spowoduje wzrost spreadów obligacji spółek europejskich, sztucznie zredukowanych przez ilościowe luzowanie monetarne, co z kolei wpłynie na amerykańskie rynki kredytu i akcji.
Innym zagrożeniem jest to, że euro zacznie umacniać się z powodu wymiany na niego walut gospodarek wschodzących co spowoduje zacieśnianie warunków płynnościowych w Europie. Mogłoby to wpłynąć negatywnie na wyniki europejskich spółek.

- Słabnące euro, pozytywne wyniki globalnej gospodarki (szczególnie eksport) i węższe spready to najlepszy koktajl dla europejskich akcji, aby drożały – twierdzi Ricketts.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / BoAML: Europa może stać się epicentrum kryzysu