Boeing powstrzymał Ryanaira

opublikowano: 17-09-2019, 22:00

Czarterowa linia nie urośnie, ale rozkładowa doda 27 tras. Kłopoty z samolotami bardziej odczują inne kraje.

14 mln pasażerów zamierza w przyszłym roku przewieźć w Polsce Ryanair, numer jeden na polskim niebie. Oznacza to wzrost o 8 proc. Irlandzki przewoźnik nie wszędzie w Europie planuje wzrost.

— W Hiszpanii i Portugalii np. ubędzie tras — mówi Michał Kaczmarzyk, prezes Ryanair Sun, linii czarterowej, która rozpoczęła operacje wiosną 2018 r.

W Hiszpanii Ryanair jest najważniejszym przewoźnikiemi ma 19 proc. rynku, w Portugalii wyprzedza go tylko narodowy TAP, a w Polsce 29 proc. udziałów daje firmie pierwsze miejsce. Większy kawałek tortu przewoźnik ma tylko w Irlandii (48 proc.). W Polsce przybędzie lotów rejsowych. Ryanair latem 2020 doda 15 tras, w tym z Bydgoszczy do Edynburga, z Olsztyna do Kolonii, z Wrocławia do Odessy czy z Warszawy (Modlina) do Tel Awiwu. Zimowy rozkład zostanie ogłoszony do końca tego roku.

— W przyszłym roku zwiększymy liczbę samolotów z 24 do 35. Nie urosną czartery, nadal będziemy mieć siedem maszyn. Mieliśmy plan, by zwiększyć ich liczbę do 10, gdyż spokojnie moglibyśmy sprzedać ofertę na trzy dodatkowe samoloty — mówi Michał Kaczmarzyk.

Powodem wstrzemięźliwości jest przedłużające się uziemienie boeingów 737 Max. Ryanair miał w 2020 r. kupić 60 takich maszyn. Połowa z nich miała zastąpić starsze samoloty, a połowa trafić na nowe trasy.

— Nie dokładamy samolotów do obsługi czarterów ze względu na niepewność co do przyszłych dostaw. Nawet jeśli uziemienie zostanie wkrótce zakończone, kolejka jest bardzo duża, opóźnienia są prawdopodobne — mówi szef Ryanair Sun.

Najwięcej czarterowych lotów irlandzka spółka realizuje z Katowic, gdzie ma w bazie cztery z siedmiu przeznaczonych na te usługi maszyn. Po jednym samolocie bazuje we Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku (lata też z Modlina).

— W tym roku celujemy w 900 tys. pasażerów czarterowych — mówi Michał Kaczmarzyk.

W pierwszym roku działalności czarterowa linia miała 600 tys. pasażerów. Bez nowych samolotów opóźni się także wprowadzenie marki Buzz, która ma zastąpić Ryanair Sun. Nowe malowanie miały mieć właśnie boeingi 737 Max.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy