Amerykański koncern lotniczy chce uplasować dług, ze sprzedaży którego zamierza zebrać pieniądze z przeznaczeniem na spłatę niespłaconej części pożyczki zawartej w ramach dwuletniego kredytu terminowego o wartości 13,8 mld USD.
Źródła agencji Bloomberg donoszą, że w grę wchodzi sprzedaż obligacji w czterech partiach. Najdłuższe papiery mają mieć pięcioletni termin zapadalności i oferować zysk sięgający 195 punktów bazowych powyżej rentowności obligacji skarbowych.
Na trudną sytuację, w jakiej znalazł się największy na świecie producent samolotów, wpływają zarówno ograniczenia pandemiczne jak też ograniczenia w użytkowaniu flagowego modelu 737 MAX po dwóch katastrofach z ich udziałem. Doprowadziły one do globalnego ich uziemienia i dopiero przed kilkoma tygodniami Boeing odzyskał pierwsze certyfikaty dopuszczające ponownie model do ruchu.
Pod znakiem zapytania stoi również sprzedaż nowych samolotów, ponieważ większość linii lotniczych maksymalnie ogranicza wydatki.
