W środę za tonę aluminium na giełdzie w Londynie płaciło się 1725 USD. To o 0,6 proc. więcej niż we wtorek, jednak wciąż tylko minimalnie powyżej najniższego poziomu od lipca 2009 r. Za presję na zniżki cen metalu odpowiadają nadprodukcja na rynku chińskim, oraz fakt, że Londyńska Giełda Metali złagodziła wymogi zabezpieczania pozycji zapasami fizycznego metalu.
Ryzyko, że trwająca od 2011 r. przecena zostanie pogłębiona, jest znaczące, ostrzega BofA Merrill Lynch. Takiemu scenariuszowi zapobiec mogłoby jedynie większa dyscyplina producentów, która umożliwiłaby zmniejszenie nadwyżki podaży na rynku, przekonują autorzy raportu. Specjaliści instytucji podtrzymali marcową prognozę, zakładającą zejście cen do 1650 USD.
„Właśnie przy tym pułapie chińscy producenci zaczęliby ograniczać dostawy. Z drugiej strony uważamy, że ryzyko większych zwyżek jest niewielkie, ponieważ obecność wolnych mocy wytwórczych zapobiegłaby wyjściu cen powyżej 2100 USD za tonę” – uzasadnili w raporcie.
Notowania aluminium na giełdzie w Londynie, w USD za tonę. Źródło: Bloomberg


