Bogactwo nadprodukcji szkodzi spółkom węglowym

Barbara Warpechowska
25-09-2009, 00:00

Popyt na węgiel spadł. I mimo że ceny poszły w górę, branża górnicza ciągnie na stratach.

Popyt na węgiel spadł. I mimo że ceny poszły w górę, branża górnicza ciągnie na stratach.

Wyniki górnictwa po siedmiu miesiącach pokazują kłopoty branży. Do końca lipca 2009 r. wydobyto 42,2 mln ton węgla kamiennego i było to o 3,8 mln ton mniej niż przed rokiem. Spadek sprzedaży był jeszcze większy i sięgnął 9,5 mln ton. Sprzedaż zbliżyła się do 36,6 mln ton Zapasy węgla sięgnęły 6,4 mln ton i były prawie pięć razy większe niż przed rokiem. Na hałdach leży zamrożony ponad 1 mld zł.

Przychody branży były niższe o ponad 1,1 mld zł.

Koks pociągnął w dół

Z danych Ministerstwa Gospodarki wynika, że branżę pociągnęła w dół Jastrzębska Spółka Węglowa. Sprzedaż węgla koksowego — m.in. z powodu spadku produkcji stali — była do końca lipca o ponad 47 proc. niższa niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Przychody ze sprzedaży węgla koksowego spadły — w porównaniu z minionym rokiem o ponad 1,1 mld zł, czyli o 67,2 proc. Z nieoficjalnych informacji wynika, bo spółka nie ujawnia cząstkowych wyników finansowych, że JSW miała po sześciu miesiącach około 200 mln zł strat.

Mniejszy popyt i drastyczny spadek cen (o 45 proc. w porównaniu z końcem 2008 r.) węgla koksowego spowodował o ponad 42 proc. zmniejszenie jego wydobycia. Do końca lipca spółka wydobyła ok. 6 mln ton węgla. Ale jeszcze na początku roku miała 1,5 mln ton zapasów.

Dlatego zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej w końcu kwietnia wprowadził czterodniowy tydzień wydobycia. Remonty i konserwacja zostały przeniesione z sobót na piątki. Spółka zaoszczędziła tym samym na płacach za soboty, niedziele, święta i nadgodziny.

Prezes Jarosław Zagórowski podkreśla, że JSW jest firmą mało mobilną, która nie potrafi się szybko przystosować do zmieniającej się sytuacji. Charakteryzuje się zbyt dużą inercją.

— Nie potrafiliśmy wykorzystać dobrej sytuacji w ubiegłym roku — chcieliśmy na przykład wprowadzić szósty dzień wydobycia, co się nam nie powiodło — przypomniał Zagórowski.

Mniej prądu, mniej węgla

Również pozostałe spółki węglowe borykają się z nadprodukcją i problemami ze sprzedażą węgla. Spółki energetyczne znacznie zredukowały zamówienia. Nie potrzebowały tyle węgla, skoro spadał popyt na energię elektryczną. Na dodatek napływał węgiel z importu. W pierwszym półroczu 2009 r. do Polski trafiło 5,2 mln ton.

Katowicki Holding Węglowy zarobił po 7 miesiącach 63,8 mln zł. Wydobył nieco ponad 8 mln ton węgla.

— Na hałdach leżało ok. 700 tys. ton, ale część była już sprzedana — mówi Ryszard Fedorowski, rzecznik spółki.

Holding poprzez stowarzyszenie autoryzowanych sprzedawców, które zrzesza obecnie 107 firm z całej Polski, sprzedaje ponad 20 proc. produkcji. Wiceprezes KHW, Marek Klusek, dodaje, że wartościowo ten udział w przychodach spółki jest jeszcze większy — wynosi 27-30 proc.

Dealerzy co miesiąc odbierają węgiel z kopalń, co jest szczególnie ważne w okresie ogranicznia popytu.

Kompania Węglowa do końca lipca wydobyła 24,8 mln ton węgla, sprzedała 20,8 mln. Zysk netto wyniósł 18,4 mln zł.

Na przykopalnianych zwałach leży 4 mln ton niesprzedanego węgla.

Roczna zdolność wydobywcza KW — największej w Europie firmy górniczej — wynosi 46,8 mln ton.

— Zmniejszenie sprzedaży o 10 proc. oznacza dla spółki niższe przychody o 1,2 mld zł — wielokrotnie akcentował Mirosław Kugiel, prezes Kompanii Węglowej.

Wyższe koszty i ceny

Dzięki programom antykryzysowym górnictwu udało się zaoszczędzić około 0,5 mld zł. Jednak spadek wydobycia i jeszcze większy sprzedaży przy wysokim poziomie kosztów stałych oznacza wzrost kosztów produkcji węgla. Średnio wzrósł o prawie 16,7 proc. — do ponad 259 zł za tonę.

Natomiast średnia cena węgla poszła w górę o 13,6 proc. —do 281,26 zł za tonę. Wynika to głównie z wzrostu (o ponad 31 proc.) ceny węgla energetycznego. Średnia cena węgla koksowego spadła o ponad 21 proc. w odniesieniu do średniej z siedmiu miesięcy 2008 r.

W sumie do końca lipca górnictwo zarobiło na podstawowej działalności, czyli sprzedaży węgla, ponad 546,2 mln zł (rok wcześniej było to ponad 1,1 mld zł), ale wynik ten popsuły straty na pozostałej działalności oraz na operacjach finansowych. Ostatecznie strata brutto przekroczyła 50,9 mln zł, a strata netto 159,9 mln zł wobec 359,8 mln zł zysku w tym samym czasie zeszłego roku.

Ujemna rentowność branży wynosi 1,3 proc.

Zapasy przestały rosnąć

Dla górnictwa tradycyjnie drugi kwartał bywa zawsze najgorszy. Ożywienie i wzrost sprzedaży zaczyna się w lipcu. W tym roku jest podobnie. Kompania Węglowa w lipcu zarobiła na czysto 2,4 mln zł, KHW — 8,8 mln zł. Zapasy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadły do miliona ton. Dlatego w połowie sierpnia odwołano uchwałę o czterodniowym tygodniu pracy.

— Widząc, że sytuacja ma trwalsze tendencje, anulowaliśmy to zarządzenie — mówi Jarosław Zagórowski.

Prezes liczy, że spółce uda się zamknąć rok w okolicach zera.

Z informacji Ministerstwa Gospodarki wynika, że w sierpniu nie rosły już zapasy węgla i koksu. Joanna Strzelec-Łobodzińska uważa, że jest to sygnał pewnego ożywienia w gospodarce.

Okres jesienno-zimowy, w którym sprzedaż węgla rośnie, powinien jeszcze poprawić wyniki spółek górniczych, mimo iż sprzedaż węgla energetycznego ogółem pozostanie mniejsza niż przed rokiem. Wiceminister gospodarki sądzi, że branża powinna zamknąć 2009 r. zyskiem.

Ministerialne dane nie obejmują kopalni Bogdanka na Lubelszczyźnie, która —częściowo już sprywatyzowana — notuje dobre wyniki. Po pierwszym półroczu zanotowała 83,5 mln zł zysku netto

1,1

mld zł O tyle spadły przychody górnictwa po siedmiu miesiącach 2009 r. w stosunku do roku 2008.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Energetyka / Bogactwo nadprodukcji szkodzi spółkom węglowym