Bogdanka chce ściąć koszty

opublikowano: 03-06-2015, 00:00

Przez co najmniej dwa lata spółka nie będzie wykorzystywać pełnych mocy wydobywczych.

„Planujemy wdrożenie programu restrukturyzacji w celu dostosowania się do trudnych warunków rynkowych” — napisał w liście do pracowników Zbigniew Stopa, prezes Lubelskiego Węgla Bogdanka. Zaznaczył, że sytuacja rynkowa wynika zarówno ze spadku cen węgla na świecie, jak i działań podejmowanych przez polski rząd wobec państwowych firm węglowych. W efekcie Bogdanka została zmuszona do zrewidowania planów sprzedania ponad 11 mln ton węgla energetycznego w 2015 r. Planuje też ograniczenie czasu pracy do 5 dni w tygodniu, utrzymanie poziomu wynagrodzeń na dotychczasowym poziomie i ograniczenie zatrudnienia poprzez nieprzedłużanie umów na czas określony i wysłanie na emerytury 350 osób, które mają już takie uprawnienia. „Brak zdecydowanych działań w tym zakresie, w bardzo krótkim czasie może doprowadzić do destabilizacji finansowej spółki i zagrozić utrzymaniu zatrudnienia dla pozostałych ponad 4 tys. pracowników” — podsumował Zbigniew Stopa.

— Bogdanka jest obecnie zdrową spółką, bez przerostów zatrudnienia, z dobrymi pod względem geologicznym złożami. Jeżeli prezes Bogdanki chce wprowadzić agresywną restrukturyzację kosztową, to musi odmalować obraz najczarniejszymi barwami. A to ostatni dzwonek, by podjąć tego typu działania. Kompania Węglowa już praktycznie upadła, i to co najmniej rok temu, jeśli nie wcześniej. Co do Jastrzębskiej Spółki Węglowej zdania są podzielone, ale problemy z płynnością będą w niej bardzo dotkliwe — komentuje Paweł Puchalski, szef działu analiz BZ WBK. Poza cięciami szef Bogdanki zapowiada również intensyfikację poszukiwań nowych odbiorców węgla.

— Jest to bardzo trudne — uważa Paweł Puchalski. Z danych Agencji Rozwoju Przemysłu wynika, że w pierwszych czterech miesiącach 2015 r. branża górnicza zanotowała 800,6 mln zł strat. Rok wcześniej wyniosła 452,4 mln. Wydobycie węgla energetycznego — taki wydobywa Bogdanka — spadło z 20 do 18,7 mln ton. Zarówno na rynkach światowych, jak i w Polsce widoczny jest dalszy spadek cen węgla.

— Dopóki w Polsce nie dojdzie do zamykania kopalń, sytuacja będzie trudna. Bogdanka jest przygotowana na wykorzystywanie pełnych mocy wydobywczych, ale przynajmniej przez dwa lata wykorzystywać ich nie będzie. Abstrahując od sytuacji na rynkach światowych, jakoś trzeba zagospodarować obecne nadwyżki węgla. Nawet jeśli dziś zamkniemy kilka kopalń, to mamy wciąż 8 mln ton wydobytego węgla w kopalniach i kolejne 8 mln ton w energetyce — tłumaczy Paweł Puchalski. © Ⓟ

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński, ISB, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy