...Bogdanka nie zawiodła

KSA
opublikowano: 2009-09-02 00:00

Po dobrych wynikach węglowa spółka podtrzymuje prognozy. Na razie. Przyjrzy się im po III kwartale.

Po dobrych wynikach węglowa spółka podtrzymuje prognozy. Na razie. Przyjrzy się im po III kwartale.

Rynek czekał na półroczne wyniki jednej z największych kopalń w Polsce, bo rezultaty z początku roku nie były znane przed ofertą publiczną. Bogdanka kusiła prognozą na cały rok, która zakłada osiągnięcie 1,09 mld przychodów, 178,3 mln zł zysku operacyjnego i 140,6 mln zł zysku netto. Po I półroczu spółka wykonała ją w 47,7 proc. na poziomie sprzedaży, w 58,6 proc. na poziomie operacyjnym i w 59,4 proc. na poziomie netto.

— Podtrzymujemy nasze prognozy. Uważamy, że nie ma zagrożenia dla ich wykonania — mówi Mirosław Taras, prezes Bogdanki.

Czy możliwe będzie ich podwyższenie?

— Na razie jest za wcześnie, by mówić o korekcie — ucina Mirosław Taras.

Zaznacza, że w I półroczu spółka sprzedała 2,3 mln ton węgla. Zgodnie z przyjętym planem ma jeszcze do sprzedania w tym roku 3 mln ton węgla (choć należy uwzględnić obniżki cen). Zapasy spółki wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem do 156 tys. ton, ale zarząd uspokaja, że to poziom "technologiczny" i bezpieczny.

— Spodziewamy się, że rok 2009 i pierwsza połowa 2010 będą jeszcze trudne dla rynku węgla. Druga połowa 2010 powinna być już nieco lepsza, a odbicia na rynku spodziewamy się w 2011 r. — podsumowuje Mirosław Taras.

Właśnie od 2011 r. zacznie rosnąć wydobycie w Bogdance w związku z rozbudową Pola Stefanów, która jest częściowo finansowana z oferty publicznej. Do 2014 r. wydobycie ma się podwoić.