- Niedzielne zwycięstwo Bolsonaro jest już uwzględnione w cenach – napisał główny strateg walutowy RBC Adam Cole, przypominając iż rynek szacował na 95 proc. prawdopodobieństwo wygranej prawicowego polityka. – Po wyborach rynki będą musiały ocenić rzeczywiste prawdopodobieństwo realizacji reform, a naszym zdaniem jest wielkie ryzyko rozczarowania – dodał.

Brazylia od lat potrzebuje reform, m.in. systemu emerytalnego. Nie są jednak realizowane.
- Choć rynki zareagowały pozytywnie na wyniki pierwszej tury, pozostała niepewność co do zakresu i tempa reform fiskalnych (w tym ochrony socjalnej), które będzie mogła wprowadzić następna administracja w obliczu dużego deficytu fiskalnego Brazylii i rosnącego ciężaru długu, a także wielkiego obciążenia obowiązkowymi wydatkami budżetowymi – napisała Shelly Shetty z Fitch Ratings.
Eksperci podkreślają także dużą wrażliwość Brazylii na wzrost stóp procentowych w USA, a także hamowanie gospodarki Chin. Analitycy ostrzegają, że jeśli fiskalne i strukturalne reformy rozczarują brazylijski real może osłabnąć do 4,20 za dolara. Obecnie jego kurs zmienia się minimalnie i wynosi 3,6431 za dolara. W tym roku brazylijska waluta osłabiła się o 10 proc. wobec dolara.