Bombowe balony - pierwszy atak z powietrza

W 1849 r. Cesarstwo Austriackie przeprowadziło pierwsze w historii bombardowanie z powietrza, wykorzystując do tego balony. Zaatakowana Wenecja nie odniosła wówczas większych strat, ale mimo tego wkrótce się poddała.

Przez ponad tysiąc lat Republika Wenecka cieszyła się wolnością i bogactwem, ze zmiennym szczęściem rozgrywając politykę międzynarodową w basenie Morza Śródziemnego. Ta niezależność zakończyła się jednak w 1797 r., kiedy generał Napoleon Bonaparte podbił Republikę, a w rok później podarował ją Austrii. Zależność ta trwała do Wiosny Ludów w 1848 r., kiedy w Wenecji wybuchło wyzwoleńcze powstanie.

Atak balonowy na Wenecję na rycinie z epoki (1849).
Zobacz więcej

Atak balonowy na Wenecję na rycinie z epoki (1849).

Austriacy rozpoczęli blokadę miasta, ale działa oblężnicze miały za mały zasięg by ostrzelać je z lądu zaś okręty wojenne nie mogły wpłynąć na niebezpieczną lagunę. Wenecja cierpiała głód, ale zapał obrońców zdawał się nie wyczerpywać. Zniecierpliwiony dowódca austriacki, marszałek polowy Joseph Radetzky osławiony zwycięstwami toczonej na północy Włoch kampanii, przystał na nowatorski pomysł porucznika artylerii Franza Uchatiusa. Postanowił on wykorzystać bezzałogowe balony do zrzucenia pocisków na oblężone miasto. 

Pierwsza próba, przeprowadzona 12 lipca, okazała się katastrofą dla austriackiej armii. Balony wzniosły się na ponad 1400 metrów, i rozpoczęły zbliżanie się do miasta. Wenecjanie, od kilku tygodni spodziewający się ataku z wykorzystaniem tajemniczej, nowej broni, wylegli na ulice obserwując spektakularne widowisko. Jednak w oczywisty sposób pozbawieni doświadczenia walką nową bronią Austriacy nie potrafili wykorzystać jej możliwości. Wiejący od południowego-zachodu wiatr skierował okręty powietrzne z bombami o zapalnikach czasowych nad pozycje austriackie powodując panikę a nawet straty wśród oblegających.

Niezrażeni niepowodzeniem Austriacy ponowili atak 22 sierpnia. Tego dnia około 200 balonów o średnicy prawie 6 metrów wypuszczono z platformy zacumowanej na lagunie. Każdy z nich niósł czternastokilogramowy ładunek z zapalnikiem czasowym. Kierunek wiatru był korzystny dla oblegających, jednak atak nie przyniósł miastu dużych strat. Ważniejszy od zniszczeń był efekt psychologiczny - dwa dni później powstańcy poprosili o rozejm. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Bombowe balony - pierwszy atak z powietrza