Przewodniczący parlamentarnej komisji śledczej zajmującej się aferą poinformował, że komisja rozważa korzystanie z maszyn. Inni politycy też lobbują za powrotem do niewykrywalnych urządzeń. Firmy, takie jak Olympia i Bandermann, widzą znaczne ożywienie na rynku tej do niedawna wymierającej technologii. — Sprzedajemy około 10 tys. sztuk rocznie — powiedział Rolf Bonner, menedżer Bandermanna, w rozmowie z The Local. W ubiegłym roku sprzedaż wzrosła o jedną trzecią, choć — jak podkreśla — było to raczej wynikiem wypadnięcia z rynku konkurencyjnej firmy Brother. Na YouTube nowe maszyny są reklamowane jako szpiegoodporne. Olympia spodziewa się, że tegoroczna sprzedaż będzie największa od 20 lat i nawet dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej. Niemiecki rynek maszyn do pisania ma roczny obrót o wartości 5 mln EUR.

