Boom na medyczne smartfony

  • Alina Treptow
opublikowano: 02-04-2013, 00:00

Comarch i MaxCom rozpoczynają ofensywę telemedyczną. Grupami docelowymi są seniorzy i menedżerowie.

Medycyna przestała bać się przedrostka „tele” i na rynku pojawia się coraz więcej projektów telemedycznych. Skusiły one również giełdowy Comarch, który prowadzi testy nad dwoma urządzeniami. PMA to przenośny aparat, który przez całą dobę jest w stanie mierzyć tętno, ciśnienie czy poziom cukru we krwi, HMA to domowe urządzenie z niewielkim monitorem, za którego pośrednictwem pacjent będzie w stanie porozmawiać z lekarzem czy pielęgniarką. Informacje z obu urządzeń będą przesyłane do specjalnego centrum, gdzie medyczni specjaliści będą je kontrolować całą dobę i w razie potrzeby umówią wizytę u lekarza, a w krytycznych sytuacjach wezwą karetkę.

— Rozpoczynamy testy nad urządzeniami zarówno w kraju, jak i za granicą — mówi Janusz Filipiak, prezes Comarchu.

W Polsce giełdowa spółka będzie współpracowała z czterema szpitalami uniwersyteckimi. W ten sposób specjaliści Comarchu dowiedzą się, jak urządzenia sprawdzają się w praktyce i jak powinny wyglądać procedury telemedyczne.

Co z finansowaniem? O fundusze na testy spółka i szpitale chcą poprosić Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. W ramach programu StrategMed na profilaktykę i leczenie chorób cywilizacyjnych do wzięcia jest 800 mln zł. — Chcemy także wejść do Europy Zachodniej. W Niemczech np. prowadzimy rozmowy z kasami chorych, choć na tym etapie trudno powiedzieć, jak się one zakończą — zaznacza Janusz Filipiak. Oprócz finansowania publicznego Comarch liczy na klientów komercyjnych. Zdaniem Janusza Filipiaka, usługi telemedyczne mogłyby wpaść do koszyka z napisem „concierge”.

— Klasa średnia, która będzie odbiorcą tych usług, nie zawsze ma czas pójść do lekarza, a z powodu trybu pracy i dużego stresu ryzyko zachorowania na choroby serca jest wysokie — uważa Janusz Filipiak.

Telemedycyna pobudziła apetyty również innych przedsiębiorców. Nad podobnymi projektami pracuje spółka MaxCom. Choć dzisiaj większość jej obrotów generuje sprzedaż telefonów komórkowych dla osób starszych, drugą nogą biznesu ma być telemedycyna.

Nowym produktem w portfolio będzie medyczny smartfon, czyli połączenie telefonów komórkowych z kompatybilnymi urządzeniami do mierzenia m.in. temperatury, ciśnienia i poziomu cukru. Odczyt będzie wysyłany do lekarza, szpitala, bliskiej osoby lub do centrum monitoringu. W specjalnym systemie znaleźć będzie można dane osobowe pacjenta i informacje o lekach. Będzie też tzw. lokalizator GPS, który powstał z myślą o osobach z zanikami pamięci, m.in. chorych na alzheimera.

— Prace nad technologią ciągle trwają. Choć początkowo miała to być usługa dla osób starszych, planujemy skierować ją dla młodszych klientów, również menedżerów, stąd jej połączenie z tabletami i iPhone’ami. Z usługami telemedycznymi planujemy ruszyć w trzecim kwartale — zapowiada Arkadiusz Wilusz, prezes MaxComu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu