Boom w AGD pachnie kawą

Filiżanka nie jest jeszcze nawet do połowy pełna, a to świetna wiadomość — bo Polacy pokochali automatyczne ekspresy i zaczęli kupować je do domu

W tym roku na ekspresy do kawy wydamy ponad 0,5 mld zł. Branża mówi o kilkudziesięcioprocentowym wzroście i wyposażaniu w kosztowne urządzenia domowych kuchni. Do sufitu jeszcze daleko.

Luksus pod strzechy

Łącznie wartość ekspresów do kawy (ciśnieniowych automatycznych, ciśnieniowych ręcznych i przepływowych) sprzedanych do sieci handlowych wzrosła z około 345 mln zł w 2016 r. do około 450 mln zł w zeszłym — podaje związek producentów AGD APPLiA Polska.

— Pod koniec zeszłego wieku królowały w Polsce ekspresy przelewowe.Kilka lat temu pojawiły się kapsułkowe. To był wielki boom na rynku — wydawało się, że szybko nie oddadzą pola. Ostatnio okazało się jednak, że Polacy zaczęli gustować w półprofesjonalnych lub wręcz profesjonalnych ekspresach ciśnieniowych z młynkiem — mówi Wojciech Konecki, dyrektor generalny APPLiA Polska.

Tego typu urządzenia kosztują kilka razy więcej niż ekspresy kapsułkowe. Za dobry ekspres ciśnieniowy trzeba zapłacić 1,5-3 tys. zł, a nawet więcej, czyli tyle, ile za lodówkę czy pralkę. Rokrocznie rosnące wydatki są więc już bardzo znaczące, zwłaszcza że to sprzedaż „automatów” zwiększała się w ciągu ostatnich kilku lat najszybciej — z 95 tys. sztuk sprzedanych do sieci handlowych w 2014 r. do 205 tys. sztuk w zeszłym roku.

Domowa kawiarnia

Rynek nakręca wiele czynników. Tchibo w Polsce zwraca uwagę, że w kawiarniach, barach kawowych a nawet w pracy pijemy kawę z ekspresu i chcemy podobnych doznań przy domowej filiżance. Mariusz Borkowski, dyrektor marketingu i sprzedaży w firmie Melitta Poland, specjalizującej się

w automatycznych ekspresach, zaznacza, że do zakupu takiego sprzętu klientów zachęcają też wygoda i łatwość przygotowania kawy.

Wraz ze wzrostem popularności ekspresów rośnie też zapotrzebowanie na kawę do nich. Według różnych szacunków, rocznie wydajemy na nią około 5 mld zł.

Konsumpcja kawy mierzona w filiżankach się w Polsce nie zmienia, ale w ramach tej kategorii widzimy dynamiczne przesunięcia między segmentami — np. rosnące zapotrzebowanie na ziarna — dodaje Mariusz Borkowski.

Coraz większym fenomenem są kapsułki. Korzystają też na tym polscy producenci AGD, jak Biazet, który wśród klientów ma Philipsa, Lavazzę i Promotech.

— W zeszłym roku odwiedzili nas członkowie władz jednego z największych producentów kawy na świecie i pokazywali plany rozwojowe, które zostały zbudowane na podstawie rynkowych trendów. Zakładają znaczący wzrost sprzedaży ekspresów do kawy na kapsułki. Wpisuje się to w coraz szybszy styl życia. Współpracę z tą firmą zaczynaliśmy rok temu od jednego modelu ekspresu do kawy, teraz produkujemy ich coraz więcej — mówi Wojciech Antkowiak, prezes Biazetu.

Biazet zaczął sprzedawać ekspresy na kapsułki pod koniec 2015 r. W zeszłym roku ich produkcja była o 80 proc. większa niż rok wcześniej, a na ten rok planowany jest wzrost aż o 150 proc. W kapsułkach też już zaczęła się walka na nowinki. Wojciech Antkowiak informuje, że szybko rośnie również zapotrzebowanie Philipsa, który w białostockich zakładach zamawia własne ekspresy do parzenia kawy z tzw. padów (bawełniane saszetki podobne do kapsułek). W naszym regionie takie urządzenia nie są oferowane, sprzedaje się je głównie w Europie Zachodniej.

Procenty do wzięcia

Ekspresowi i kawowi gracze są spokojni o przyszłość rynku. Tchibo w Polsce przypomina, że poziom konsumpcji kawy jest tu cały czas dość niski, co daje przestrzeń do wzrostu — mowa o około 2,3 kg na osobę wobec 3-4 kg na Litwie i Łotwie, 5 kg w Czechach czy 6,5 kg w Niemczech. Podkreśla też elastyczność w dopasowywaniu się do preferencji konsumentów, co także sprzyja rozwojowi rynku — wraz z chęcią zakupu coraz droższych, bardziej wyszukanych produktów pojawiają się też takie kawy. Mowa o smakach, ale też miejscu pochodzenia ziaren.

— Ponadto poziom wyposażenia gospodarstw domowych w ekspresy do kawy jest wciąż relatywnie niski, a wraz z bogaceniem się społeczeństwa będzie się zwiększać, napędzając wzrost sprzedaży kawy ziarnistej i kapsułkowej. Obecnie ponad 70 proc. gospodarstw w Polsce spożywa kawę rozpuszczalną bądź mieloną — usłyszeliśmy w Tchibo.

— Kiedyś automatyczne ekspresy do kawy były postrzegane jako luksus. Teraz to się zmienia — stają się raczej popularnym i dostępnym produktem pierwszej potrzeby niż luksusem — dodaje Mariusz Borkowski.

Według Wojciecha Koneckiego, o ile wcześniej inne rodzaje ekspresów do kawy najpierw zyskiwały na popularności, a potem ją traciły, o tyle ekspresy ciśnieniowe z młynkiem będą już królować w tym segmencie rynku.

— Od kilku lat wzrost sprzedaży takich ekspresów zwiększa się z roku na rok o około 30 proc. i spodziewamy się, że przynajmniej w najbliższej przyszłości będzie podobnie. Jeśli już ktoś raz zakosztował wysokiej jakości kawy z takiego urządzenia, już z tego nie zrezygnuje. To zjawisko podobne, jak w przypadku zmywarek do naczyń — mówi nam szef APPLiA Polska.

Melitta wieszczy już natomiast kolejny sprzętowy trend.

— Rynek automatycznych ekspresów silnie się rozwija, ale za rogiem widać już ręczne przygotowywanie kawy metodami przelewowymi. Tu też mamy sporo do zaoferowania — dodaje Mariusz Borkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska, Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Handel / Boom w AGD pachnie kawą