Borowski liczy na poparcie zwolenników Cimoszewicza

Polska Agencja Prasowa SA
16-09-2005, 20:03

Kandydat SdPl na prezydenta Marek Borowski zaapelował w piątek do lewicowych wyborców o poparcie jego kandydatury. Przyznał, że po rezygnacji Włodzimierza Cimoszewicza ze startu w wyborach liczy na pozyskanie głosów jego zwolenników.

Kandydat SdPl na prezydenta Marek Borowski zaapelował w piątek do lewicowych wyborców o poparcie jego kandydatury. Przyznał, że po rezygnacji Włodzimierza Cimoszewicza ze startu w wyborach liczy na pozyskanie głosów jego zwolenników.

    Jak poinformowano podczas piątkowej konferencji prasowej w Warszawie Borowskiego poparli dotychczasowi członkowie komitetu honorowego Cimoszewicza: Krzysztof Teodor Toeplitz, Xymena Zaniewska, Jerzy Hoffman i Mariusz Chwadczuk.

    "Apeluję do wyborców lewicy - wznieśmy się ponad urazy, ponad anse i spróbujmy stawić czoła ofensywie prawicy" - powiedział Borowski. Apel skierował też do polityków "z innych ugrupowań lewicowych". Dodał, że w SLD panuje mylne, jego zdaniem, przekonanie, że poparcie jego kandydatury przyczyniłoby się do wzmocnienia pozycji SdPl w wyborach parlamentarnych, a tym samym osłabiłoby Sojusz.

    Tymczasem - uważa Borowski - "byłoby bardzo dobrze", gdyby w Sejmie znalazły się zarówno Socjaldemokracja, jak i Sojusz, otworzyłoby to drogę do porozumienia na lewicy.

    Powiedział, że jest w stanie zrozumieć wycofanie się Cimoszewicza z wyborów, interpretując je jako "decyzję człowieka głęboko urażonego". "Nie wnikam w oceny polityczne" - zastrzegł. Z kolei Toeplitz przyznał, że czuje się rozżalony postępowaniem Cimoszewicza. Zdecydował się jednak poprzeć Borowskiego, bo wie, że ten "nie ucieknie".

    Zdaniem Toeplitza, ludzie, którzy chcieli głosować na Cimoszewicza, powinni teraz zagłosować na Borowskiego. Pytany przez dziennikarzy przyznał, że on sam, choć w wyborach prezydenckich poprze Borowskiego, to w parlamentarnych zagłosuje na Sojusz, a nie na Socjaldemokrację.

    O jedność lewicy apelował też szef komitetu honorowego Marka Borowskiego Dariusz Rosati. Jego zdaniem, wobec ofensywy partii populistycznych, radykalnych i prawicowych potrzebne jest porozumienie się na lewej stronie sceny politycznej.

    "Apeluję do liderów lewicy, aby w kampanii spróbowali odnosić się do siebie z szacunkiem, posługując się językiem merytorycznej dyskusji. Apeluję do przedstawicieli Sojuszu, aby przestali kierować się nieuzasadnionym poczuciem urazy w stosunku do Socjaldemokracji. Apeluję do Socjaldemokracji, aby dostrzegła te pozytywne procesy, które odbywają się w Sojuszu, które rokują nadzieję na pojawienie się zdrowej, młodej, otwartej lewicy" - powiedział Rosati.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Borowski liczy na poparcie zwolenników Cimoszewicza