Borsodchem już pilnuje

Anna Bytniewska
opublikowano: 2004-03-12 00:00

Węgrzy niecierpliwie czekają na sprzeadż Zachemu. Chcą go kupić w całości. Już prowadzą wstępne rozmowy.

Pojawili się pierwsi inwestorzy zainteresowani zakupem Zakładów Chemicznych Zachem z Bydgoszczy. Przedstawiciele firmy niedawno rozmawiali wstępnie z węgierskim Borsodchemem o aliansie.

Na razie rekonesans

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) chce sprzedać Zachem w całości. Choć firma ma zróżnicowaną strukturę produktową, węgierski inwestor jest gotów zaakceptować taki kształt oferty MSP.

— Rozmawialiśmy o synergii. Szczegółów nie mogę jeszcze ujawnić, bo wcześniej musimy przedstawić je Nafcie Polskiej. Borsodchem czeka na zakończenie wyceny spółki i zaproszenie do rokowań — mówi Henryk Nierebiński, prezes Zachemu.

Nafta Polska twierdzi, że w ciągu miesiąca zakończy wycenę. Jest jednak problem.

— MSP jeszcze nie przekazało nam akcji Zachemu i nie wiemy, kiedy to nastąpi — mówi Krzysztof Mering, rzecznik Nafty Polskiej.

Węgierską firmę szczególnie interesuje produkcja granulatów PCW i TDI — komponentu pianek poliuretanowych dla przemysłu meblarskiego. Oba produkty znajdują się w portfelu Borsodchemu.

Kosztowne inwestycje

Niewykluczone, że Węgrzy będą szukali partnera, który zainwestowałby w inne produkty.

— To rozstrzygnie się po przeprowadzeniu due diligence — twierdzi Henryk Nierebiński.

Zainteresowanie zakupem Zachemu potwierdzili także: Ciech, Anwil i Organika z Malborka. Zachem do 2006 r. będzie w stanie wytworzyć 60 tys. ton TDI i 42 tys. ton granulatów PCW. Prezes nie ukrywa, że spółka wymaga dużych nakładów inwestycyjnych liczonych w setkach milionów złotych.

— Chcemy zwiększyć produkcję chloru potrzebnego do wytwarzania TDI. Konieczna może być budowa nowej instalacji — mówi Henryk Nierebiński.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: