Boruta – chemia ze Zgierza

  • Materiał partnera
opublikowano: 10-02-2019, 22:00

Spółka akcyjna Przemysł Chemiczny w Polsce — Boruta z siedzibą w Zgierzu była jednym z tych przedsiębiorstw, które należały do funkcjonującego w II RP koncernu BGK aż do wybuchu II wojny światowej

Historia zakładów rozpoczęła się w 1894 r., kiedy do rejestru handlowego wpisano spółkę jawną „Śniechowski i Hordliczka, Fabryka Barwników, Zgierz”, zajmującą się produkcją barwników dla łódzkiego przemysłu włókienniczego. Załoga liczyła wówczas zaledwie 10 pracowników. W 1905 r. jeden z chemików zatrudnionych w spółce opracował recepturę barwnika do wełny „czerń Boruta A”, który stał się sztandarowym produktem firmy i pomysłowym sposobem upamiętnienia kosmatego bohatera legendy o Panu Twardowskim. Sukces produktu przyczynił się do rozbudowy zakładów, którym nadano skrótową nazwę Boruta-Zgierz. Rozpoczęto w nich produkcję syntetycznych barwników chromowych, kwasu siarkowego oraz bisulfitu — wodosiarczanu sodu używanego w przemyśle spożywczym jako konserwant i stosowanego przy produkcji gazów bojowych. Z małej wytwórni barwników dla przemysłu włókienniczego spółka stała się znaczącym dostawcą produktów dla przemysłów farmaceutycznego i zbrojeniowego.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zleciło, ze względu na ważny dla krajowej gospodarki profil produkcji, odbudowę zniszczonych podczas wielkiej wojny zakładów. W 1920 r. powstała spółka „Przemysł Chemiczny w Polsce S.A. w Zgierzu”, w skrócie nazywana „Borutą”. Założeniem przygotowanego wówczas planu rozbudowy było utworzenie największych w kraju zakładów produkujących barwniki i piryt, niezbędny do wytwarzania materiałów wybuchowych. Ponadto zakład miał produkować kwas azotowy, benzen, fenol i tonuel. Chcąc uniezależnić kraj od dostaw z Niemiec, Ministerstwo Spraw Wojskowych założyło w „Borucie” instalację do produkcji chloropikryny — składnika gazów bojowych. W planach spółki, poza osiągnięciem pozycji monopolisty na krajowym rynku barwników, było również przejmowanie zakładów produkujących nawozy sztuczne oraz skup udziałów w innych fabrykach chemicznych.

Rozpoczęta w 1925 r. wojna celna z Niemcami sprawiła, że „Boruta” odcięta została od importu instalacji i półproduktów. Zbiegło się to z zakupem warszawskiej wytwórni barwników „Kalle i spółka”, który spowodował gigantyczne zadłużenie „Boruty”. Zagrożoną bankructwem spółkę uratowała w 1928 r. interwencja Banku Gospodarstwa Krajowego, który w imieniu Skarbu Państwa wykupił większościowe udziały, przejmując nad spółką kontrolę. Finansowy koszt sanacji „Boruty”, która weszła w skład koncernu BGK, wyniósł 3,5 mln zł. W latach 30. „Boruta” próbowała stawić czoła niemieckiemu koncernowi „IG Farben”, który zamierzał zdominować również polski rynek chemiczny. Udało się to po podpisaniu w 1935 r. polsko-niemieckiego traktatu handlowego, na mocy którego Niemcy uzyskały klauzulę najwyższego uprzywilejowania. „IG Farben” utworzył międzynarodowy kartel z udziałem marginalizowanej stopniowo „Boruty”, która w okresie swej największej świetności zatrudniała kilka tysięcy pracowników. W 1937 r. zarząd BGK podjął decyzję, aby „Boruta” w kartelu tym pozostała za wszelką cenę, nawet za cenę rujnującej kondycję finansową obniżki cen wyrobów. Za taką decyzją stały strategiczne interesy polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Współpraca z „IG Farben” przyczyniła się do sprawnego przejęcia zakładów przez niemieckiego okupanta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu