Boryszew chce być wynalazcą

Grupa Romana Karkosika stawia na motoryzacyjne innowacje — głównie z myślą o Volkswagenie. Liczy na kilkadziesiąt milionów złotych z UE

Boryszew specjalizuje się w przetwórstwie metali nieżelaznych i produkcji komponentów do samochodów. W drugim segmencie najważniejszym partnerem grupy, kontrolowanej przez Romana Karkosika, jest Volkswagen. Właśnie ta współpraca spowodowała, że w Boryszewie wiele się zmieni. — Planujemy istotnie zwiększyć nakłady na badania i rozwój w branży motoryzacyjnej — mówi Jarosław Michniuk, prezes Boryszewa.

Zobacz więcej

OKAZJA: Grupa Boryszew, którą od niespełna roku kieruje Jarosław Michniuk, zabiega o unijne pieniądze na innowacyjne projekty w segmencie motoryzacyjnym. Eksperci chwalą pomysł. Fot. Grzegorz Kawecki

Dwa modele współpracy

Tłumaczy, że jeszcze kilka lat temu Volkswagen, tworząc nowy produkt, brał na siebie 70 proc. prac badawczo-rozwojowych, resztę zlecając kontrahentom. Teraz zmienia politykę — już niebawem to na poddostawcach spoczywać będzie gros tego typu prac. Firmy takie jak Boryszew muszą być gotowe, by oferować innowacje, a nie jedynie powielać rozwiązania stosowane już wcześniej. Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), organizacji zrzeszającej producentów pojazdów i motokomponentów do pierwszego montażu, wyjaśnia, że prace badawczo-rozwojowe w tej branży zawsze prowadziły zarówno wielkie koncerny, jak i mniejsze firmy produkujące dla nich części.

— Oba modele wciąż funkcjonują na rynku i oba się sprawdzają, choć proporcje podziału zadań w przypadku poszczególnych producentów samochodów i ich kooperantów mogą być różne — mówi Jakub Faryś. Podkreśla, że współpraca zależy od dotychczasowej kooperacji podwykonawców z koncernami i tego, jakie zaplecze badawcze oraz doświadczenie mają kooperanci.

Drzwi i gumowe przewody

Grupa Boryszew chce się tu wzmocnić. Pod koniec czerwca złożyła wnioski o unijne dofinansowanie dwóch projektów badawczo-rozwojowych, w ramach których chce opracować nowe technologie produkcyjne. Łącznie wymagają nakładów na poziomie 50 mln zł. Boryszew liczy, że unijne dofinansowanie pokryje 40-50 proc. wydatków.

— Pierwszy projekt dotyczy stworzenia panelu drzwiowego nowej generacji do samochodów osobowych. Dzięki bazowaniu na innowacyjnym procesie wtrysku tworzyw sztucznych nowy panel będzie lżejszy niż obecnie produkowane. Drugi wniosek dotyczy produkcji przewodów gumowych, które mają służyć do chłodzenia pakietów akumulatorowych w samochodach elektrycznych — mówi Jarosław Michniuk. Wnioskodawcami są Boryszew Commodities z Torunia i oddział Maflow w Tychach. Mają stworzyć prototypowe instalacje, które potwierdziłyby możliwość zastosowania innowacji w produkcji wielkoseryjnej.

— Zdecydowaną większość badań będziemy przeprowadzać w Polsce, ale końcowy odbiór rozwiązań wymagać będzie badań w laboratoriach koncernów samochodowych, które, jako odbiorcy, będą musiały ostatecznie zaakceptować stworzone przez nas rozwiązanie — zaznacza prezes Boryszewa. Jak twierdzi, rozwój technologii to perspektywa kilku miesięcy, najwyżej roku. Jeśli efekt będzie zadowalający, spółka może się spodziewać tzw. nominacji, czyli kontraktów na dostawy. Od tego momentu na uruchomienie komercyjnej produkcji będzie potrzebować półtora roku, dwa lata.

Unijne miliony na innowacje

Dotychczas w segmencie motoryzacyjnym zarząd spółki prowadził działania restrukturyzacyjne, aby wprowadzić biznes na ścieżkę wzrostu. — Ostatnie wyniki dowodzą, że zrobiliśmy postęp. Innowacyjne projekty rozpoczynają nowy etap, który może spowodować prawdziwy przełom w tym obszarze naszej działalności — deklaruje Jarosław Michniuk. W 2016 r. przychody grupy sięgnęły 5,58 mld zł (spadek rok do roku o 1,7 proc.), ale zysk netto wzrósł prawie trzyipółkrotnie, do 135,6 mln zł. W pierwszym kwartale było to odpowiednio: 1,6 mld zł (wobec 1,48 mld zł rok wcześniej) i 65,3 mln zł (wobec niespełna 35,7 mln zł). Do niedawna przewagą konkurencyjną Polski była relatywnie tania siła robocza, którą wykorzystywano głównie przy produkcji.

— Teraz powinniśmy sięgać w znacznie większym stopniu po wykształconą kadrę naukowców i inżynierów, których koszty prace są wciąż niskie w stosunku do Europy Zachodniej. W połączeniu z możliwością pozyskiwania unijnych funduszy na innowacje stwarza to szansę na atrakcyjne finansowanie badań i rozwoju — uważa prezes Boryszewa.

Szef PZPM podkreśla też, że jeśli dostawca części prowadzi działalność badawczo-rozwojową, zdobywa nowe doświadczenia i rozszerza możliwości współpracy z producentami pojazdów.

— Dzięki temu rosną jego szanse na zdobycie nowych kontraktów — podsumowuje Jakub Faryś.

OKIEM EKSPERTA
Właściwy kierunek

JAKUB SZKOPEK, analityk mBanku

Bardzo dobrze, że Boryszew stara się korzystać z możliwości dofinansowania projektów — i to w segmencie motoryzacyjnym, gdzie obecnie panuje świetna koniunktura. Właśnie tam dostrzegam możliwości wprowadzenia prawdziwych innowacji, dzięki którym Boryszew może się wyróżnić i zdobyć przewagi konkurencyjne. Szczególnie ciekawie wygląda projekt związany z produkcją przewodów chłodzących baterie w samochodach elektrycznych. Firma Maflow, która wystąpiła o dofinansowanie, produkowała wcześniej głównie przewody klimatyzacyjne. Choć jeszcze kilka lat temu ten segment rynku wydawał się bardzo perspektywiczny, najwyraźniej już się nasycił. Nowy pomysł trafia natomiast w niszę, która ma szansę bardzo szybko się rozwijać.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Boryszew chce być wynalazcą