BOŚ wyrwie się z marazmu

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2007-02-21 00:00

Po wyjściu Szwedów bank jest w stanie zawieszenia — oceniają analitycy. Jego prezes obiecuje poprawę.

SEB wyszedł, spółka wyhamowała. Teraz potrzebuje kapitału

Po wyjściu Szwedów bank jest w stanie zawieszenia — oceniają analitycy. Jego prezes obiecuje poprawę.

Giełdowe banki poprawiają wyniki. Jedynym wyjątkiem jest Bank Ochrony Środowiska (BOŚ). Zaskoczyły go nieoczekiwane rezerwy.

— Ponieśliśmy skutki decyzji ministra finansów z 2004 r. o pomniejszeniu podstawy do odpisywania rezerw, a także decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o niezgodności z prawem opłat intercharge. Musieliśmy na to stworzyć rezerwę wysokości około 25 mln zł — wyjaśnia Jerzy Pietrewicz, prezes BOŚ.

Tyle tylko że decyzja Ministerstwa Finansów, która zmusza banki do szybszej restrukturyzacji należności w sytuacji nieregularnej, dotyczyła całego sektora.

Nie nasza wina

— Nie byliśmy na nią przygotowani — twierdzi Jerzy Pietrewicz, który rządy w banku przejął w styczniu 2006 r.

— BOŚ wydaje się być w stanie zawieszenia. Nie reklamował oferty detalicznej, nie przebijał się produktami, wyhamował w udzielaniu kredytów hipotecznych — ocenia Andrzej Powierża, analityk BDM PKO BP.

Według szefa BOŚ, bank był w okresie przejściowym.

— Z BOŚ wychodził inwestor strategiczny (skandynawski SEB — przyp. red.). Odeszła część klientów, zmienił się zarząd, wprowadzaliśmy nową strategię. To nie sprzyjało szybkiemu rozwojowi biznesu — uważa Jerzy Pietrewicz.

— Szwedzi chcieli, by BOŚ mocno wszedł w detal i bankowość komercyjną. Wydaje się, że spółka odchodzi od tej strategii. Na rezultaty nowej trzeba poczekać — ocenia Marcin Jabłczyński, analityk CA IB.

Szef spółki podkreśla, że były też sukcesy.

— Udzieliliśmy nowych kredytów na 100 mln zł. Sprzedaliśmy na podobną kwotę portfel kredytów nieregularnych, dzięki czemu zmniejszył się on do 480 mln zł. Przygotowywaliśmy bank do ekspansji — wylicza Jerzy Pietrewicz.

Dodaje, że dzięki restrukturyzacji wierzytelności udział kredytów nieregularnych spadł do 8,1 proc.

Prezes obiecuje, że ten rok będzie dużo lepszy. Liczy, że depozyty w banku utrzymają wysoką dynamikę wzrostu — w ubiegłym roku zwiększyły się o 17,5 proc. Na nowo ruszą kredyty hipoteczne, które już stanowią 21 proc. kredytów.

Klamka prawie zapadła

Współczynnik wypłacalności wynosi jednak 11 proc. Może nie wystarczyć na rozwój.

— Mamy uchwaloną emisję wartości 257,5 mln zł — mówi Jerzy Pietrewicz.

— Jesteśmy gotowi objąć emisję wraz z partnerami — zapewnia Konrad Tchórzewski, kierownik wydziału kapitałowego NFOŚiGW.

Fundusz jest głównym akcjonariuszem BOŚ. Posiada 77,5 proc. akcji.