Wiele wskazuje na to, że w maju Bosch oficjalnie poinformuje o planach budowy we Wrocławiu fabryki produkującej elementy do silników Diesla. Nadal jednak nie rozstrzygnięto sposobu sprzedaży terenu pod inwestycję.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, niemiecki koncern Bosch poinformuje niedługo o planach budowy we Wrocławiu fabryki produkującej elementy do silników Diesla. Ma ona powstać obok działającej tuż obok w Mirkowie fabryki Boscha, która wytwarza układy hamulcowe. O rozmowach niemieckiego koncernu z polskimi władzami centralnymi i samorządowymi „PB” informował obszernie pod koniec 2002 roku.
Pretekstem miałaby być planowana przez niemiecki koncern na 12 maja uroczystość w Mirkowie.
— Na ten dzień zaplanowaliśmy uroczyste otwarcie fabryki, która już w pełni działa od października 2002 roku. Bosch przeniósł tu produkcję układów hamulcowych z zakładów w Twardogórze — mówi Agata Janicka, rzecznik prasowy polskiego oddziału Boscha
Lista gości zaproszonych na tę uroczystość sugeruje jednak, że nie chodzi jedynie o otwarcie działającej fabryki. W Mirkowie mają zjawić się m.in. Jerzy Hausner, minister gospodarki i pracy, Hermann Scholl, prezes grupy Robert Bosch oraz Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia.
Sprawa potencjalnej inwestycji Boscha przypomina stąpanie po kruchym lodzie. Po utracie przez Polskę szansy na budowę fabryk samochodów Toyoty czy grupy PSA (Peugeot/Citro¨en) każda nowa duża inwestycja w sektorze motoryzacyjnym jest oczkiem w głowie władz państwowych i samorządowych. Tym bardziej że w przypadku Boscha gra idzie o dużą stawkę.
— Wstępne ustalenia przewidywały, że w Polsce miałoby powstawać około 30 proc. całej produkcji elementów do silników Diesla produkowanych przez Boscha. Wartość projektu nie jest określona, ale wiadomo, że można ją szacować na kilkaset milionów EUR. Niestety, nawet jeśli uda się sfinalizować w tym roku wszystkie umowy z inwestorem, to i tak nie powiodą się plany rozpoczęcia budowy w tym roku. Aktualny natomiast pozostaje koniec 2007 r. jako termin ewentualnego uruchomienia produkcji — mówi jedna z osób zaangażowanych w rozmowy.
Przed ostatecznym zaangażowaniem niemieckiego inwestora powstrzymuje jednak kwestia zakupu terenu pod przyszłą inwestycję.
— Ziemia, na której ma powstać fabryka, należy do trzech właścicieli — Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, miasta i spółki TON Agro. Bosch chce, abyśmy scalili te tereny. Dopiero wtedy je kupi. Pośrednikiem w tej operacji ma być Wrocławska Agencja Rozwoju Regionalnego. Na razie mamy w tej sprawie wstępne porozumienie trójstronne między agencją, inwestorem a władzami gminy. Dotyczy ono obiegu środków pieniężnych związanych z wykupem terenu i kosztem jego uzbrojenia — twierdzi przedstawiciel władz samorządowych.