Deweloperzy spodziewają się, że w 2017 r. utrzyma się wysoki popyt na mieszkania. Kilku już zapowiadało, że chce w tym roku pobić rekord sprzedaży.

Bouygues Immobilier, wywodzący się z Francji deweloper mieszkaniowy, który w ubiegłym roku sprzedał 1100 mieszkań, nie włączy się do wyścigu.
- Naszym celem jest sprzedaż 1150 mieszkań w tym roku. Mamy konserwatywny model biznesowy, a nasze inwestycje są stosunkowo kameralne, więc mamy mniejszą elastyczność w momencie zwiększonego popytu na mieszkania. Taki model oznacza jednak mniejsze wahania w czasie dekoniunktury – mówi Krzysztof Foder, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska.
Francuski deweloper kupił w ubiegłym roku 10 działek w Warszawie, na których można zbudować 1700 mieszkań. Stawia jednak na dywersyfikację działalności.
- Jesteśmy od kilku lat we Wrocławiu, wchodzimy do Poznania. Planujemy też pozyskanie nowej działki w Krakowie, a pierwszą tamtejszą inwestycjęi chcemy wprowadzić do sprzedaży w 2018 r. – mówi Krzysztof Foder.
W tym roku Bouygues planuje rozpoczęcie sprzedaży mieszkań w 12 inwestycjach w Warszawie i we Wrocławiu. Popyt stymulują rządowe programy dofinansowania i niskie stopy procentowe, które czynią nieruchomości atrakcyjnym celem inwestycyjnym.
- Połowa naszych klientów kupuje mieszkania za gotówkę – mówi Krzysztof Foder.
Bouygues zakłada rozwój w obszarze nieruchomości biurowych w modelu BTS (build-to-suit), czyli dostosowanych do potrzeb klienta. Spółka chce też rozwijać osiedla wpisane w przestrzeń miejską, odchodząc od popularnego w Polsce modelu budowy „sypialni” na rzecz łączenia lokali mieszkalnych z ofertą usługową, biurami i obiektami użyteczności publicznej.