Nawet 392 mln zł chce zebrać w pierwszej subskrypcji nowy fundusz nieruchomości. Wyda je w dwa lata.
Wyspy zamkniętych funduszy nieruchomości, który przepowiedzieliśmy w styczniu, staje się faktem. W ubiegłym tygodniu zakończyła się subskrypcja funduszu Arki. Teraz o pieniądze inwestorów prosi BPH Sektora Nieruchomości 2. W pierwszej emisji planuje zebranie 78,4-392 mln zł. Kolejne mogą być przeprowadzone po dwóch latach, gdy pojawi się potrzeba sfinansowania nowych projektów. TFI idą pod prąd ekspertom wieszczącym kryzys na rynku nieruchomości.
— Dla nas nie jest istotne, czy ceny nieruchomości będą szybko rosły, czy stały. My nastawiamy się na „wyciskanie” wartości z nieruchomości przez modernizację i podwyższanie standardu, a potem podwyższenie czynszu. Będziemy też rozwijać działalność deweloperską — mówi Artur Czerwoński, prezes BPH TFI.
Strategia zakłada inwestowanie w magazyny i biurowce, a także centra handlowe, ale tylko w mniejszych miastach. Będzie to drugi fundusz nieruchomości tego TFI.
— To, co się sprawdziło w pierwszym, powtórzymy i poprawimy to, co działało źle. Myślę, że wyniki pierwszego pokazują, że umiemy zarabiać na nieruchomościach. Dla inwestorów szukających zysku w tym sektorze fundusz jest lepszy niż spółka giełdowa — dodaje Artur Czerwoński.
To nie koniec zmian w BPH. W maju udało się spiąć istniejące fundusze w jeden parasolowy. Po wakacjach może zostać wprowadzonych pięć nowych subfunduszy. Jako pierwszy może się pojawić fundusz akcji rynków wschodzących. Do tego zostanie zmieniona strategia inwestycyjna jednego z funduszy zamkniętych i nowa emisja.
— Liczymy, że w drugiej połowie roku uda się odwrócić trend spadkowy naszych aktywów — dodaje Marcin Bednarek, członek zarządu BPH TFI.
W ciągu roku aktywa te- go TFI stopniały 4,7 mld zł (31,6 proc.).