Brak chętnych na gorące źródła

AR
opublikowano: 2016-07-17 22:00

Inwestorzy nie wyciągnęli ręki do gorczańskich górali.

W zakończonym na początku lipca przetargu na prywatnego partnera budowy kompleksu basenów termalnych w Porębie Wielkiej nie zgłosiła się żadna spółka. O przygotowaniach do przetargu pisaliśmy w „Pulsie Biznesu” w maju. Dla samorządowej spółki Gorczańskie Wody Termalne (GWT) i jej udziałowców (okoliczne gminy i powiat Limanowa) wyłonienie inwestora strategicznego miało być ostatnim etapem działań przed oddaniem przedsięwzięcia w prywatne ręce. Prezes spółki Marek Mąkowski nie informuje, co dalej. — To prawda, nikt nie zgłosił się do przetargu, ale nadal prowadzimy negocjacje z potencjalnymi inwestorami. Chcemy wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom — mówi prezes. Niejasne są powody braku zainteresowania przetargiem. Prezes nie zdradza też, z kim spółka prowadzi rozmowy. Nadal jednak zakłada budowę term w formule PPP lub innej współpracyz prywatnymi partnerami. Zapewnił, że decyzje spółki mogą być znane pod koniec lipca. O budowie term u podnóża Gorców mówi się od co najmniej kilkunastu lat. 9 lat temu powstała spółka GWT, która m.in. rok temu odkupiła część gruntów pod inwestycję od Gorczańskiego Parku Narodowego. Ziemia ta sąsiadowała bezpośrednio z terenem, pod którym znaleziono gorące źródła, i wykonanym w latach 70. odwiertem solankowym. Powstała koncepcja architektoniczna, zgodnie z którą obok basenów termalnych ma stanąć 3-gwiazdkowy hotel. Gminna spółka ma pozwolenia na budowę i wydobycie solanki. Zapewnia też, że zbadała o stan techniczny odwiertu. Kompleks basenowy ma powstać na 3 ha ziemi. Koszty inwestycji oszacowano na 50-100 mln zł. © Ⓟ

50-100 mln zł Tyle spółka Gorczańskie Wody Termalne chce wydać na budowę basenów termalnych w Porębie Wielkiej.